Wybór Słoja..

..dyktowany jest światłymi zaleceniami redaktorów TVN. Słoikowe zagłębia, czyli Białołęka i Ursynów grzecznie pragną się asymilować i z podziwem naśladują wielkomiejskie autorytety moralno-pokoleniowe. Potrzeba drugiego Znanieckiego, żeby to opisać.

BIAŁOŁĘKA

PO – 52,42

PiS – 21,35

RP – 11,97

SLD – 7,86

 

URSyNÓW

PO- 55,62

PiS – 20,43

RP – 11,31

SLD – 7,34

Czytaj dalej

Słoiki popierają kibiców Legii Warszawa

Zwołane w trybie nadzwyczajnym posiedzenie Komitetu Wykonawczego Stowarzyszenia Słoików Warszawskich przyjęło jednogłośnie uchwałę specjalną w sprawie wyrażenia bezwarunkowego poparcia dla protestu kibiców klubu piłkarskiego Legia Warszawa przeciwko działaniom rządu Rudego Donka.

Delegaci Stowarzyszenia stwierdzili, że społeczność Słoików warszawskich w swojej masie identyfikuje się z miastem gdzie przebywa i pracuje, także w wymiarze sportowym i w większości również kibicuje (o ile tylko w ogóle wie co to jest piłka nożna) właśnie Legii Warszawa.

Podkreślano, że rząd Rudego Donka jest przez Słoiki postrzegany jako rząd klasowego apartheidu. To my Słoiki jesteśmy właśnie tą znienawidzoną przez propagandowe szczekaczki rządowe grupa “słabiej wykształconych z mniejszych ośrodków”. My nie mamy ajfonów i nie chodzimy do starbaksa, bo musimy ciężko pracować na własne utrzymanie, co jest coraz trudniejsze przy rosnących kosztach utrzymania. Jesteśmy słoikami, nie wzelismy kredytu na 30 lat za 30 metrów kwadratowych w Wilanowie, nie studiujemy gender studies, w niedzielę chodzimy na katolicką mszę do kościoła w rodzinnej parafii, a słowa Polska i Ojczyzna nie wywołują u nas odruchu wymiotnego jak to ma miejsce wśród redaktorów Gazety Wyborczej i telewizyjnych celebrytów. Większość z nas to młode mohery, mohery, które są dumne ze swojego statusu.

Warszawskie Słoiki pragną zapewnić kibiców Legii, że stoją w tej walce po ich stronie i zakomunikować, że nasza sprawa jest wspólna!

Nie mogę całe życie wpierdalać sushi

Stronkę w ciągu kilku miesięcy odwiedziło ponad 12 tysięcy osób. Zdecydowana większość to wizyty bezpośrenie, ale sporo internautów trafia do słoika poprzez wyszukiwania w guglu.

Analiza tych zapytań mogłaby byc podstawą do jakichś tam dociekań socjologicznych, ale ja wole się pośmiać! Moim ulubionym zapytaniem jest zdecydowanie: “Nie mogę całe życie wpierdalać sushi” 🙂 Tak, tak, pozycjonujemy sie na tego mocno specyficznego kiłorda dośc wysoko!

A poniżej inne ciekawe zapytania nieuchronnie wiodące staceńca z gugla wprost na Warszawskie Słoiki 🙂

“słoiki” – tak po prostu…#1 w Google.pl! Może wezmę się za handel opakowaniami szklanymi?

co robia korzenie w słoiku – a skąd ja mam to wiedzieć? Pewnie ktoś je tam włożył i zapomniał wyjąć.

czy jest różnica oc jeśli mieszka się na wsi a w mieście – jest! I to duża! I skwapliwie z niej korzystam (LBI z Wilanowa)

lbi rejestracja z jakiego miasta – Biała Podlaska! Ignorancie jeden!

wytłumacz definicje o wyrazie ”bigos” – takie wypracowania teraz zadają w gimnazjach?

u mnie w pracy są same słoiki – Ekspedientka spożywczaka z ograniczonym asortymentem? Ocet też macie w słojach?

słoiki strona przyjezdnych do warszawy – Tak! To my! Trafił Pan w 10tkę i wygrał talon na balon!

płacic podatki w miejscu zamieszkania słoiki – Zieeeeeeew…

jaki podatek musze zapłacic za smalec – Smalcowy??

kwintal pszenicy w 2011 – Za tanio! Wszystko na skupie za bezcen, a w sklepach kosmos i potem miastowi narzekają!

przetwory dla kierowcy – Dla mnie to zagadka…

wiesniackie powiedzenia – Hmm…. Może “Wio!”?

 

 

Słój i jego polityczne wybory

Jakie są polityczne zapatrywania typowego Słoja? Czy w ogóle można w tej grupie odnaleźć jakieś przeważające polityczne preferencje? W warszawskim zagłębiu słoikowym, czyli na Białołęce, w ostatnich wyborach na Kaczkę zagłosowało 31,79%, a na Bul’a aż 68,21%.

Czy to wskazuje rzeczywiście na przewagę typu tępego wykształciucha z Gazetą Wyborczą w łapie wśród Słoików? A może Słoiki wcale tu nie głosowały, bo przecież to była niedziela i właśnie pojechały po słoiki?

Na kogo, moje drogie Słoiczki, zagłosujecię w jesiennych wyborach parlamentarnych:

 

 

Nie narzekajcie na Słoiki spod Łukowa…

A chcielibyscie mieć mieć Słoiki pustynne jak Paryżanie? Ba! Ci to nawet swoich słoików nie mają (co by w nich miało być? piasek?), Francuzi musza ich karmić na własny koszt  i nigdy nigdzie  nie wyjeżdzają z miasta.

Denerwuje Was LLU wlokące się lewym pasem? Ale nikt Wam samochodów nie podpala.

Pamietajcie Warszawiacy! Zawsze może być gorzej! 😉

Słoiki i ich podatki

Słoik (w wersji corowej, czyli w Warszawie niezameldowany) rozlicza się w Urzędzie Skarbowym w miejscowości rodzinnej. Najczęstszym zarzutem wobec Słoików jest właśnie ten, że mieszkając w Warszawie podatki płacą gdzie indziej. Jest on uzasadniony przynajmniej jednym argumentem, któremu nie sposób odmówić słuszności:

1. Słoik korzysta z infrastruktury, którą współfinansuje w mniejszym stopniu niż rodowici Warszawiacy

Z drugiej strony należy pamiętać, że:

1. Polska jest wolnym krajem i każdy może być zameldowany gdzie mu się podoba

2. Warszawska infrastruktura jedynie w niewielkim stopniu jest finansowana ze środków własnych miasta, a podatek dochodowy mieszkańców to jedynie niewielka część wpływów do kasy miejskiej. Tak więc argument o “pasożytowaniu” Słoików” jest słabszy niż by się to mogło wydawać.

3. Słoik przybywa do Warszawy w stanie “gotowym do użycia”. Wyrośnięty, wykształcony i (z reguły zdrowy). Koszty doprowadzenia Słoika do tego stanu ponosił budżet jego miejscowości rodzinnej. Warszawiak ma dług do spłacenia. Warszawa wychowała go i wykształciła, Słoik przyjeżdża gotowy i od razu zabiera się do budowania warszawskiej pomyslności.

4. Polska przypomina niestety republike bananową, gdzie wiekszośc siedzib dużych firm mieści się w stolicy a interior traktowany jest jako rynek zbytu. Ta bananowa premia sprawia, że Warszawa otrzymuje nieproporcjonalnie duże wpływy z podatków od firm, których zyski wypracowywane są na terenie całego kraju.

5. Często odnieść można wrażenie, że problemem Warszawy nie jest zbyt mała ilość pieniędzy a ich nadmiar. Przykłady? Wiercenie 2giej nitki metra obok istniejących torów kolejowych, tunel wzdłuż rzeki, 700 radnych, muzeum sztuki nowoczesnej potrzebne nikomu oprócz garstki pozbawionych talentów degeneratów mieniących się artystami…. Jest tego więcej… Słoik może mieć uzasadnione przekonanie, że jego pieniądze zostaną wydane rozsądniej w jego “Heimat” niż w Warszawie.

6. I jeszcze raz argument najważniejszy: w wolnym kraju każdy mieszka gdzie mu się podoba.

Portal warszawiaków prowincjonalnych


Deprecated: Funkcja get_currentuserinfo jest przestarzała od wersji 4.5.0! Zamiast jej proszę użyć wp_get_current_user(). in /home/contenti/www/sloiki/wp-includes/functions.php on line 5381