Jaka jest najbardziej “słoikowa” blacha?

Prezentujemy finałową 10tkę słoikowych blach, które otrzymały najwięcej Waszych głosów!

To, którablacha zostanie słoikowym królem, zalezy od Was!

Najbardziej typowa "słoikowa" blacha to:

View Results

Loading ... Loading ...

About Tomasz Sadowski

  • jorg

    same gorole poloki raus aus OS. blachy LLU BI TKI itp raus aus Oberschlesien!!!

    • Tomasz Sadowski

      Cichoj! Kopidole! 🙂

  • Dodam to od siebie

    Przeczytałem to i własnym oczom nie wierzę. Mam wrażenie, jakbym trafił do XV wieku. Gdyby nie internet, to bym pewnie nawet nie wiedział, ile zajadłości i frustracji jest w ludziach. Smutne to, niestety… A najsmutniejsze jest to, że runął w moich oczach wizerunek Warszawiaka i żałuję, że zawsze wstawiałem się po Waszej stronie, gdy w całej Polsce na Was psy wieszali. Uważałem, że to stereotypowe myślenie, nie mające odzwierciedlenia w rzeczywistości. Niestety, chyba to jednak tamte osoby miały rację. Nigdy w Warszawie nie mieszkałem i nie planuję tam mieszkać, choć miasto uważam za ciekawe, ale do zwiedzania w weekend. Wolę bardziej sielankowy styl, ale fajnie się z zewnątrz patrzyło, że mamy choć jeden wielkomiejski ośrodek w kraju.

    Jak zobaczyłem to wyśmiewanie się z biedniejszych osób pochodzących w większości ze wsi, to aż mnie coś ukuło. Nie wiem, kto Was wychowywał, ale jeśli Wy uważacie się za reprezentantów stolicy i świadomie jesteście w stanie napisać coś takiego, to wszystkie argumenty po Waszej stronie legły w gruzach na starcie. Widocznie, ja zostałem wychowany inaczej i nawet nie potrafiłbym o kimś pomyśleć, że jest gorszy, bo pochodzi ze wsi lub jest biedniejszy. Zresztą, życie to taka przeplatanka i zazwyczaj największe szanse wylądować pod mostem mają właśnie osoby, które wywyższają się nad innych. Nie życzę nikomu źle, ale ja bym się bał wypowiadać takie słowa, bo za kilka lat możecie je usłyszeć z czyiś ust, gdy nie będziecie mieli dachu nad głową.

    Najbardziej mnie zastanowiło jednak to, że taka wzajemna agresja istnieje w internecie, a poznałem wielu Warszawiaków, którzy reprezentują zgoła odmienne podejście do życia i jak to ładnie nazywa moja mama – „ogładę”. Są to fantastyczni ludzie, którzy nigdy się ponad kogokolwiek nie wywyższali i którzy przeczą wszelkim stereotypom. Mało tego, wszyscy, których poznałem zawsze służyli pomocą, szczególnie wiedząc, że jesteś z innego miasta. Firma, dla której pracuję, ma swój oddział w Warszawie, więc siłą rzeczy, co jakiś czas trzeba tam zajrzeć. Nigdy, nikt mnie nie „otrąbił” za obce tablice rejestracyjne i spotykałem się z duża uprzejmością, choć właśnie dowiedziałem się, że skoro na samochodach są rejestracje LU, to tak być powinno. Nie wiem z czego to wynika, bo nawet uważam, że w Warszawie ludzie jeżdżą dynamicznie jak na polskie warunki i to jest ich zaletą. Nie trzeba się wlec za kimś, jak w wielu miastach.

    I w tym momencie mnie po prostu olśniło. Nie jestem zbyt mądry, dlatego to zajęło tyle czasu, ale dotarło do mnie, że Ci wszyscy zawistni i sfrustrowani są tylko w internecie. Ich po prostu nie ma w codziennym życiu i jakaś garstka robi okropną prasę normalnym Warszawiakom. Nie przeczę oczywiście, że tak samo nie jest wśród przyjezdnych, bo wiadomo jak to wygląda i szczerze Wam współczuję, że z pewnością wiele patologicznych jednostek przeniosło się do Was, bo chcieli poczuć „serialowy świat”.

    Mechanizm jest banalnie prosty. Przyjeżdża ktoś z nieznanej wsi, gdzie dociera jeden PKS na dobę, nie ma dobrych szkół i możliwości edukacyjnych, a mimo to jest wybierany przez pracodawcę, zamiast lokalnego mieszkańca, który miał nieporównywalnie większe możliwości rozwoju, tylko nie potrafił ich wykorzystać. Argument o zaniżaniu wynagrodzeń jest całkowicie bezsensowny, bo pracodawca nie jest instytucją charytatywną i działa dla zysku, więc liczy się dla niego efekt z pracownika, a nie to czy zgodzi się pracować za niższą stawkę. To działa jak w sklepie – nie opłaca się brać kiepskiej jakości produktu, tylko dlatego, że jest tańszy, bo ostatecznie na tym się traci. Tu pasuje idealnie tekst angielskiego komika o imigrantach: „Jeśli ktoś ze wschodniej Europy przyjeżdża i już pierwszego dnia zabiera Ci pracę, to znaczy, że jesteś do…” Niech każdy dokończy sam. 🙂

    I tu widać jak na dłoni dlaczego w internecie jest tak, a w życiu inaczej. Porządni, wykształceni i zaradni Warszawiacy nie muszą się obawiać jakichkolwiek przyjezdnych, bo z nimi wygrywają, a sytuacja opisana powyżej ich nie dotyczy. Znają swoją wartość i nawet, jeśli oczekują wyższego wynagrodzenia, to je otrzymają, bo są cenni dla firmy. Reszcie zaś, pozostaje wylewanie swoich żali w internecie i szukanie usprawiedliwienia swoich życiowych niepowodzeń w tych legendarnych przyjezdnych. A prawda jest taka, że gdyby nawet nie było ani jednego przyjezdnego w stolicy, to oni nadal byliby takimi samymi ofiarami losu i mieszkali z mamą mając po 30+ lat, żyjąc w swoim wirtualnym świecie, gdzie przez chwilę mogą poczuć się kimś lepszym. A taki wypowiadający się tu „Pan Warszawiak”, który swoją nazwą ubliża wszystkim fajnym mieszkańcom stołecznego miasta, wklepuje tu jeden wpis za drugim o wszelkich możliwych porach dnia i nocy, podczas gdy normalni ludzie są w pracy i nie mają czasu na głupoty. Oczywiście jego wyzwiska pod kątem innych pomijam, bo uważam, że jeśli ktoś chce uważać się za lepszego, to powinien chociaż potrafić poprawnie pisać. Bez tego nie ma co dyskutować nawet.

    A ja nadal wierzę, że nasze społeczeństwo kiedyś dorośnie i cieszę się takimi drobiazgami jak uprzejmy mieszkaniec Woli (o ile dobrze odróżniam dzielnicę), który widząc, że ktoś zarysował mi samochód wyjeżdżając z parkingu i uciekł, zaczekał na mnie, a na dodatek zaoferował pożyczenie środka do usuwania rys. Albo sympatyczny człowiek, który wyjaśnił mi w jaki tramwaj wsiąść, żeby dotrzeć do celu, gdy metro miało przerwę w centrum. Dzięki niemu zdążyłem na czas. Takie osoby się pamięta i cieszę się, że firma ma wkład w rozwój stolicy kraju, dając jednocześnie ludziom stamtąd pracę.

    Ja wiem, że to „internety” i pewnie zaraz znajdę pod tym wpisem parę obelg, a większość z nich potwierdzi tylko to, że my, Polacy nie potrafimy czytać ze zrozumieniem.

    Pozdrawiam Was!

    • Piotrek

      Mam pytanie – dlaczego jak widzę na ulicy antenę CB sięgającą nieba to zawsze należy ona do jakiegoś dymiącego, zagazowanego szrota, który ledwo jedzie ale zawsze ma wieśniacką rejestracje: LLU, LRY, TKI, LZA itp?
      Czy wieśniakom dodają CB w gratisie do zakupu szrotów? Nie spotkałem nigdy anten CB na normalnych nowych autach np. Range Rover, Mercedes GL, Lexus itp.
      I jeszcze zaobserwowałem ciekawe zjawisko – im większy szrot tym dłuższa antena… Czy słoiki/wieśniaki mogą mi to zjawisko wyjaśnić? Uprzejmie dziękuję.

      • DW

        Mimo, że nie jestem “warszawskim słoikiem” to postaram Ci wyjaśnić.

        Im dłuższa antena – tym dłuższy zasięg kontaktu przez CB Radio (prawa fizyki i takie tam).

        Sam mam nowe auto i 2m antenę i nie pytam co 2km w trasie “mobilki jak mnie słychać” i “jak tam dróżka na…”

        paniał?

        • Yarecky

          Twoje nowe auto +CB radio – czyli pewnie Opel Astra albo inny szrot w kredycie na 10 lat…
          Ja też nie zauważyłem na drogach żeby auta DOBREJ klasy (czyli nowe GL, X5, X6, Range Rover-y) miały wieśniackie anteny od CB.
          To chyba tak jak napisał Piotrek domena wieśniaków bo im bardziej “wieśniacka” rejestracja i gorszy parchowóz tym dłuższa antena…

          • DW

            Najpierw naucz się czytać ze zrozumieniem 🙂

            1) Nowe auto – firmowa Skoda Superb (tak, tak, niektórzy mają dodatkowe profity w pracy 🙂 więc pracodawca spłaca
            2) Częste wyjazdy w Polskę a nie jazda po mieście i głupie pytania co 2 kilometry “jak siekierki na Pragę/Mokotów” z tych małych piździackich antenek w GL, CLS, S8, E63 AMG no i S63 AMG – dla mnie to DOBREJ klasy auta.
            3) Auto na DW a ja jestem z Wrocławia – ot przykład “wieśniaka” dla rodowitego warszawiaka yareckiego bo z racji wykonywanej pracy chce wiedzieć co przed nim na drodze się dzieje…

  • btw

    brakuje potężnego napływu LRY.
    natomiast największe buraki na drogach to WOT, WWL

  • A WPL?

    Przeszło 100 tysięcy wieśniactwa z okolic Płocka?
    To jest dopiero chamstwo na drodze …

    Wieś Pod Lasem …

  • borys

    Nabardziej umiejętności warszfskich szoferzynów widać w górach. 10-15/ h i strach w oczach. A jak trochę górek i zakrętów to już masakra.
    Chamstwo i agresja wobec przyjezdnych kierowców w warszawie jest po prostu katasrofalna. U siebie zawsze się jeździ łatwiej. Dlaczego tak nie kozaczą warszawiaczki w Krakowie, Lublinie,Poznaniu, Szczecinie. Jeżdżą jak pizdofony.
    Zróbcie sobie zasieki dookoła tej swojej wiochy i problem z głowy.

  • Rado

    U mnie na podwórku pojawiło się parę nowych aut na rejestracjach BBI WOS GD
    a co wo WPR to Pruszków

  • LLU

    “Patrz w lusterka. Patrz dWw-a razy. WIEŚNIAKI SĄ WSZĘDZIE.”

  • Paweł

    Ja osobiście uważam, że jak ktoś decyduje się na przyjazd do Stolicy i zachowuje się normalnie to wszystko w porządku. Co mnie denerwuje takie typowe słoiki co to przyjechały i tylko narzekają jak im w tej Warszawce źle. Moja odpowiedz jest zawsze wtedy jedna to wracaj do siebie znajdź sobie tam robotę i będziesz szczęśliwy. Słyszę z reguły: ale w moim regionie jest duże bezrobocie i problem z pracą…….. I doszliśmy do sedna: Warszawa daje ci możliwości to nie chodź i nie narzekaj. U siebie w miejscowości rodzinnej to mógł byś co najwyżej browar po sklepem łoić, chociaż nie mając roboty to pewno by na wiele nie starczyło…..pozdrawiam przyjezdnych tych normalnych co przyjeżdżają i normalnie pracują i nie plują na Warszawę jaka ona zła bo to ona daje im jakieś perspektywy……

    • 100-lica

      Paweł masz w 100% racje
      U mnie w pracy było paru takich z dalekiej prowincji przyjechali
      Wiecznie narzekali ze bilety ZTM drogie ze stancja droga (1 pokój w 3ech wynajęli) ze jedzenie drogie wszystko źle
      A jak się nałoili to Śpiewali “TAK SIĘ BAWI TAK SIĘ BAWI WARSZAWA”
      Mojej sąsiadce co mieszkanie wynajmowała takim 3 łepkom co na WGR jeździli po wypowiedzeniu im umowy bo wiecznie imprezy były
      Wielkiego kuta..sa namalowali i gwiździe w zamki powbijali

  • 22

    Ciekawe jak “słoiki” mają zameldować się w Warszawie i podatki płacić skoro na wynajętym siedzą bo nie stać ich na mieszkanie. Jak już mają warunki to biorą kredyt kupują mieszkanie i płacą tu podatki tak jak “Warszawiacy”

  • Sqra

    Ludzie zameldowani w Warszawie!, przecież w całych i o całych Słoikach chodzi o to, że Ci słoikowi spadochroniarze [bo to przecież dziki desant] nie są i pewnie nigdy nie będą ZAMELDOWANI w Warszawie! Gardzą tym miastem, Wami, nami i tam gdzie na chwile się zatrzymali. Są po to aby brać, nic dawać – nie płaca podatków, więc z tą zielenią, drogą za Twoim oknem się nieutożsamiającą – są tu na chwilę, przejazdem. To jest największy problem z którym nasze słabe miasto i państwo nie umie sobie poradzić… Stąd nasza walka. Co do ludzi ze wsi to jak dla mnie WIELKI szacun!
    p.s. geneza [o] Słoikach:
    “Gdy świąteczny czas nastaje, zapełniają się tramwaje. Tłok w pociągach, w autobusach, każdy w swoje strony rusza.
    Czy to gra jakaś muzyka??? Nie, to odgłos jest słoika…
    Czy strzelają gdzieś kowboje?? Nie, to dźwięczą puste słoje…
    Kiedy pytam: Kto Wy tacy? Oni twierdzą: Warszawiacy!!!
    Jednak nic się nie ukryje, wasze dziwne, wiejskie… szyje. Lubelszczyzna, Siemiatycze, to są znane wam ulice.
    A po świętach każdy czeka, żeby upchnąć swego weka. Nie podnosząc zbędnej wrzawy, cicho jadą na Warszawy…”

    pozdrawiam zameldowanych mieszkańców:D

  • ona22

    Czytając to wszystko dochodzę do wniosku, że najwidoczniej Warszawa jest własnością tych, którzy się tu urodzili…. Nie rozumiem tej wrogości. Przecież nikt tu nie przyjechał zajmować Wam- Warszawiakom miejsc parkingowych, ani tym bardziej zaniżać Waszych płac. Nikt dla przyjemności ani dla kaprysu nie zostawia swojej rodziny 400 km dalej!
    Dopóki nie zrozumiecie jak to jest kiedy żyje się w małym miasteczku bez szans na jakąkolwiek edukację czy pracę (nawet za 1000 zł) będzie dla Was niepojętą rzeczą, że ludzie tu przyjeżdżają, zarabiają jakieś 2 tys, za pokój płacą 600 zł i mimo to ciągle przyjeżdżają nowi…!
    Poza tym jakby ludzie w każdym mieście czy we wsi myśleli podobnie to zapewne nikt by nie ruszył się poza granice swojej miejscowości.

  • Piotr

    Ale przecież WGR nie jest słoikową blachą, to po prostu największe wieśniaki ze spojlerami większymi niż w F40 których najpierw słychać a potem widać i powinni brać udział w konkursie “najbardziej wieśniackie tablice”
    To pisałem ja, somsiad WBR.

  • Markoo

    Zabrakło mi LOP 🙁
    Moje osiedle opanowały LOPy – Golfy i Passaty rzecz jasna.
    WR – gościu zakłada plandekę na swoje BMW.

    Lista jest niekompletna 🙁

  • Urszula

    Najbardziej słoikowa blacha to TKI.

  • Jay

    A gdzie LPU ? 🙁

  • D

    Nie ma LPU ….

  • Mistrz

    RT

  • Zbych

    Kiedyś zmieniłem LLU na Wi, WX teraz WGM.
    Bycie słoikiem jest jak narkotyk, zawsze się do tego wraca jeśli tylko jest możliwość

  • Janek

    Czuję się dyskryminowany! Nie ma LUB!

  • Stolyca

    Te Wasze komentarze są poniżej jakiegokolwiek poziomu.
    Mieszkam w tu od 10 lat , gdybym nie musiał to bym się nigdy tu nie przeprowadził. Warszawka to jeden wielki syf, nie macie się czym szczycić że tu mieszkacie, wszędzie betonowa dżungla i zapach moczu na dworcach. Ot i cała stolyca, zaszczane pijaki na dworcach, ku…wy w zaułkach , czym się tu chwalić

    • warszawiun

      ..no bo właśnie z niektórych się trochę ulewa na dworcach.
      Co do pięknych Betonów to gdzieś tych ludzi trzeba upakować, a niestety nie jest to przyrost naturalny co by postępował w tępie geometrycznym.

      Masz rację 0 nie ma się czym chwalić, dla tego niedługo wyprowadzam się z miasta jak to robią inni moi znajomi

    • wawa

      Nikt Cię tu nie trzyma. PAAA!

    • Nie musiałeś. Wyprowadzić się możesz w każdej chwili.

    • to spierdalaj!jak ci sie nie podoba

    • Krzysiek

      To że Warszawa jest brzydka jest dość oczywiste, ale mówiąc że to sam beton udowadniasz, że znasz tylko dojazd do pracy, wylotówkę na swoją miejscowość i pewnie kilka klubów. W Warszawie jest bardzo dużo ładnych miejsc zielonych, i tych starszych z prawdziwym klimatem, ale z Ursusa czy Białołęki to ciężko do nich trafić. Pokarz mi duże miasto w Polsce gdzie dworce są czyste i zadbane?

      • poznańczyk

        Poznań, oczywiście 😉

  • Wiech

    Ostatnio widziałem fajne naklejki
    “Patrz w LLUsterka , słoiki są wszędzie”

  • Anonim

    a gdzie Radom?.. W ogole Radom to “wyzsza szkola jazdy” jesli chodzi o bycie sloikiem, to specjalna Liga! To “Illuminati” wsrod slojow….

  • McDonaldTuSSeck

    Największa wiocha to Grójec i Piaseczno! Lubelskie wiochy przy nich to pryszcz!

  • AntiX

    Jestem rodowitym Warszawiakiem i zastanawia mnie kto wymyślił to głupie określenie “słoiki”?

    pozdrawiam zieloną warszawę 🙂

    • www

      jak to kto to wymyślił… jakiś SLUMS

    • PAN WARSZAWIAK

      Jesteś warszawiakiem ale zapewne z radomia lub łukowa brudzie jeden wracaj do siebie jak nie potrafisz sie zachowac

      • Michał

        A ty myślisz, że na ciebie jak patrzą za granicą. Dla nich jesteś taki sam słoik jak inni z tego czy tamtego miasta z Polski. Ale może ty nie jezdzisz za granicę, co?

        • Pan Warszawiak

          Ale jak jadę za granicę to potrafię się dostosować do warunków tam panujących i nie wystaje mi słoma z butów-z resztą co ja ci będę tłumaczyć – wracaj na zmywak, sznella!

          • MarioPenetrario

            Przychodzi PAN WARSZAWIAK do pubu:
            -whiskey proszę!
            -z lodem?
            -bez loda hehehe
            -a słomkę podać czy pan sobie z butów wyjmie?

  • Jola Wawa

    a ja lubię wszystkich przyjezdnych 🙂 🙂 🙂 czasami też bym tak chciała 🙂 tzn. nie urodzić się w Wawie tylko tu przyjechać na studia 🙂 a w weekendy i święta wyjeżdżać do domów pachnących chlebem i miłością. Zapędzona Wawa nigdy tego nie zrozumie. A Warszawskie ciemniaki będą swoje kompleksy leczyć wywyższaniem się ponad wieś… wstyd mi za tych ludzi. Niestety prawda jest taka, że z miasta jest więcej ciemniaków niż ze wsi…

    • Kate

      zgadzam się Jolu 🙂 też chciała bym urodzić się na wsi i jeździć co weekend po jajka i mięsko… mi nikt nic nigdy nie dał… rodzice nie mieli ziemi żeby sprzedać, żebym mogła iść na studia, na wszystko musiałam sama ciężko zapracować, tracąć młodość…

      poza tym niestety spora część Warszawy to ludzie niewykształceni i chamowaci, ale ja i tak kocham to miasto nad życie 🙂

  • ewa

    późno włączyłam się w temat, ale dlaczego na liście nie ma LWL, dominującej na tarchominie? Macie jakieś rozwinięcie ? może Lulaka Wóz Limuzyna albo Lulak Was Lubi

  • Pit

    Miszczu, z byka spadłeś ? WPI nie koniecznie jest słoikiem tak samo WGR. Prędzej WBR czy WND (warszawa nadal daleko) ale nie WPI i WGR. Mówimy tutaj o rejestracjach powyżej 100km od miasta.

    • Kat

      WPI to zwykle największe chamisko. Gorzej od LLU i 400km dalej. Zaobserwowane w wielu przypadkach.

      • McDonaldTuSSeck

        Potwierdzam! Takich chamów i kmiotków jak Piaseczno i okoliczne wiochy to w promieniu 500 km nie ma.

  • Kroll

    Heh, kiedy znalazłem tę stronę, miałem wrażenie, że jej autor, który sam jak twierdzi, jest “słoikiem”, traktuje to słowo na wesoło, bez spiny i obrażania przyjezdnych, żartobliwie potraktowany plebiscyt ” Na najbardziej słoikową blachę” albo najbardziej “słoikowa” dzielnica to…. . Ale wystarczy poczytac komentarze do każdego forum, by przekonac się, że nie każdy potraktował tą stronkę na wesoło, tylko do obrzucenia błotem niewinnych ludzi, którzy nie mieli innego wyjścia i przyjechali za chlebem. Wydaje mi się, że są tu sprzeczne intencje obydwu stron.
    Ja proponuję, by oddzielic “słoików” tych co przyjechali za pracą od wieśniaków, którym brak kultury na drodze. Stąd właśnie wasza ulubiona rejestracja LLU. Wyzywacie ludzi z Łukowa, dosłownie każdą jedną jednostkę z powiatu łukowskiego, za to, że jakiś wieśniak bez wyobrażni z blachami LLU zajechał wam niesłusznie drogę. Heh, nie ręczę za każdą osobę z tego powiatu, różni są ludzie, jedni są przyjaźni, drudzy po trupach do celu.
    A pytanie: kim ja jestem? Urodziłem się w Warszawie, podobnie jak moi rodzice, siostra, moi dziadkowie z obydwu stron i ogromna częśc rodziny. Gdzie mieszkam? Odpowiedź prosta: też w Warszawie, ale Bóg jeden wie, gdzie mnie los zaniesie, może na wschód, może na południe, nie wiem. Lubię swoje miasto, ale uwielbiam też wieś, czy to w kierunku Siedlec, czy Łomży, Suwałk, Grójca, Sochaczewa, Żyrardowa, Lublina itd. Pozdrawiam tych przyjezdnych jak i mieszkających jak ja, od urodzenia;)

  • mariusz

    Ja pier….. po ch… jak tu przyjechałem, źle to mi na Śląsku było. Przynajmniej ludzie sympatyczni, nie srający jadem dookoła.

    • McDonaldTuSSeck

      Zawsze możesz wrócić. 😛 Ale tak poza tym to masz rację… slumsy uważają się za nie wiadomo kogo a tak naprawdę są nikim i niczym bez tych wzgardzanych i pogardzanych “słoików”.

    • lilly

      Na Śląsku przyjezdnych wyzywają od GOROLI 🙂 A same Hanysy po sprywatyzowaniu kopalń obrażone na cały świat. I cóż, że umyty skrupulatnie Matiz stoi na podwórku, jak odprawa przehulana i teraz nie ma na benzynę.
      Mnie zastanawia co innego, wszędzie piszą, że po wojnie niewielu rodowitych mieszkańców Warszawy przeżyło, skąd są Ci wszyscy “warsiawiacy”? Może i się tu urodzili, ale pewnie rodzice albo najdalej dziadkowie też są z Ryk albo Hrubieszowa 😛
      A i to, że ktoś ma WE albo WI ni świadczy, że słoikiem nie jest 🙂

  • M

    A mnie najbardziej wkurwia że słoiki zajmują miejsca parkingowe. Jeśli jeszcze taki ktoś używałby samochód na codzień to ok ale u mnie pod blokiem parkują i samochód stoi nieużywany miesiąc a ja co mieszkam tutaj 30 lat musze codziennie szukać wolnego miejsca! Skoro ma zamiar dojeżdzać do pracy autobusem to powinien zostawić auto w stodole i przyjechać pekaesem lub pociągiem a nie miejscowym zastawiać parking!
    Myślę też że przyjezdni zaniżają płace. Co z tego że ja powiem że za taka pensję nie będę pracował skoro szef znajdzie 10 słoików którzy na to pójdą!
    A ogólnie to dziewię się tym wszystkim co przyjeżdzają do Wawy pracować przecież tu takie samo dziadostwo i bida jak w całej Polsce? Co z tego że zarobią pare złoty więcej jak muszą wynając mieszkanie itp. Skoro już opuszczają rodzinne strony to powinni jechać za granice i wtedy coś by z tego mieli.
    Urodziłem się w Warszawie ale ogólnie dla mnie nie ma znaczenia kto skąd pochodzi bo nie pochodzenie świadczy o człowieku. I nie widzę w tym powodu do dyskusji. A złą opinię o warszawiakach myślę że tworzą właśnie ci którzy mieszkają tu od niedawna.

    • MarioPenetrario

      Gościu jesteś niezły. Sam sobie zaprzeczasz. Ogólnie nie ma dla Ciebie znaczenia kto skąd pochodzi ale wkurwia Cię, że SŁOIKI zajmują miejsca parkingowe. A skoro nie chcesz o tym dyskutować to po co sie udzielasz? Jaki był sens pisania postu o pierdołach skoro nic z niego nie wynika?

      • M

        ehhh widzę że muszę rozłożyć swoją wypowiedz na czynniki pierwsze żebyś zrozumiał co miałem do przekazania…
        Tak, nie ma dla mnie znaczenia kto skąd pochodzi tylko irytuje mnie takie zachowanie przyjechać samochodem i nie używać go miesiąc zajmując tym samym miejsca innym użytkującym je na codzień. Oczywiście ci co tak robią nie zauważają w tym żadnego problemu ponieważ tylko raz w miesiącu stają w podobnej sytuacji.
        A co do dyskusji to zauważyłem że na róznych portalach internetowych pod każdym artykułem dotyczącym jakiegoś wydarzenia w Wawie w komentarzach pojawia się zaraz dyskusja o Wawie i Warszawiakach oczywiście same negatywne opinie zakompleksionych ludzi z innych regionów Polski. Dziwi mnie to i chcąc wyrazić swoją opinię na ten temat musiałem choć raz napisać…
        PS. Jak dla mnie temat zaniżania płacy nie należy do tych z dziedziny pierdół i uważam że wiele osób myśli podobnie.

        • giero

          M, faktycznie zaprzeczasz sam sobie, najpierw piszesz, że nie ma to dla Ciebie znaczenia, kto skąd pochodzi, a zaraz potem nazywasz ludzi spoza W-wy zakompleksionymi. W jednym się zgadzam- złą opinię o Warszawiakach stworzyli przyjezdni, jeżdżąc gdzieś na warszawskich blachach i potem ja, jadąc np. na Mazury, poniekąd się za takich baranów wstydzę, że patrzą na mnie spode łba mimo mojego przyjaznego nastawienia do miejscowych.

          • Anatomia

            M dobrze piszę, też mnie denerwują ludziki które miesiącami blokują miejsca parkingowe. Ale ja np. uwielbiam przyjezdne dziewczyny.. są ładne, fajne i szybkie 🙂 Mój prywatny rekord to 1 godzinka od momentu poznania.. jeśli wiecie o czym piszę 🙂 Pozdrawiam

    • ~paolo

      Slumsie (czyt. lokalny cwaniaczku) – kup sobie miejsce na własność to będziesz miał do niego wyłączne prawo

    • Xavery

      — a ja co mieszkam tutaj 30 lat musze codziennie szukać wolnego miejsca!

      To żaden argument. 40 lat temu jako dziecko uczyłem się jeździć na rowerze po wolskich ulicach przez które obecnie strach przejść pieszo. Większa ilość samochodów to nie wina “słoików” ale przemian gospodarczo-społecznych. Kiedyś na podwórku były trzy samochody z czego w porywach jeden sprawny. Obecnie jest ich chyba trzydzieści i nie ma znaczenia pochodzenie ich właścicieli.

    • McDonaldTuSSeck

      Każdy ma takie samo prawo do parkowania. Kup sobie na własność miejsce do parkowania i nie marudź. W ostateczności możesz parkować w garażu. Nie stać Cie na garaż to przyjmij do wiadomości, że miejsca parkingowe są dla wszystkich bez wyjątku!

  • kasiaska

    NIe widzę powodu, aby się szczycić tym, że jest się Warszawiakiem, a już z pewnością, że się tam mieszka. Mieszkałam w kilku dużych europejskich miastach i Warszawa to w porównaniu jest jeden wielki śmietnik – bez stylu i charakteru.
    Co prawda ja już nie muszę pracować i może ludzi decydujących się na pracę lub mieszkanie tam zwyczajnie nie rozumiem, ale nigdy nie wybrałabym Warszawy na życie – nawet czasowe. Kiedy już tam jestem, bo muszę – jestem chora i z ulgą wracam do domu pod lasem, moich żab, skowronków i ukochanych Bernardynów. I żeby była jasność – nie jestem starszą panią – mam 36 lat i wiem co w życiu jest ważne i warte tego życia.
    Więc psłuchajcie Warszawiacy z urodzenia i nie tylko: ZNACIE PEWNIE TYLKO WAWĘ, EGIPT, GRECJĘ I COŚ TAM, A NIE ZNACIE POLSKI, I TO GŁUPOTA I DESPERACJA PRZEZ WAS PRZEMAWIA A NIE NIECHĘĆ DO PRZYJEZDNYCH. I CAŁE SZCZĘŚCIE.

    • Anonim

      Nie, Proszę Pani:) PRAWDZIWY Warszawiak zna Polskę i wiele wiele innych krajów, miejsc itp. Za to NIEPRAWDZIWY Warszawiak faktycznie zna tylko Egipt i Ursynów. Niestety, przedwojenna Warszawska Warszawa już nie wróci…

      • ~m

        i całe szczęście że nie wróci.

        Slumsów (czyli rodowitych) jest ponoć 20%. Miejmy nadzieję że ta liczba sukcesywnie będzie się zmniejszać. Może wtedy będzie tu normalniej.

        • B

          m chyba się zagalopowałaś/eś jakieś , Rodowici/przedwojenni warszawiacy tzn.: kultura, uprzejmość, życzliwość + różnorodność kulturowa, pewna odrębnosć charakterystyczna dla tego miasta itd. Pojedź na Śląśk i powiedz ślązakom: im mniej rodowitych ślązaków tym lepiej+norlamiej. Stań przed dworcem w Katowicach lub w Chorzowie i ogłoś swoją teorię oficjalnie. Albo lepiej, stań na krupówkach z megafonem i powiedz góralom im ich mniej tym normalniej. Zobaczymy jak zareagują. Im więcej warszawiaków tym lepiej może wtedy tu będzie normalniej!

    • Anonim

      Racja, ale niech się Pan trochę uspokoi i nie robi złej reklamy Kulturalnym Warszawiakom.

    • Xavery

      — Warszawa to w porównaniu jest jeden wielki śmietnik – bez stylu i charakteru.

      No właśnie takie opinie najczęściej wygłasza ktoś kto nie zna Warszawy (niezależnie czy jest przyjezdny czy autochton) i nie chce jej poznać. Warszawa jest fascynująca o ile zdrapie się tę warstwę tych “śmieci” (wyprodukowanych przecież przez ludzi) i przepuści przez filtr historii. Rozumiem, że nie każdemu jest dane zobaczyć to piękno ale to nie znaczy, że go nie ma. Takie opinie raczej źle świadczą o tym kto je wygłasza i przyczyniają się do powstawania niezasłużenie złej legendy miasta.

      • www

        hmmm… jedna z niewielu inteligentnych wypowiedzi na tym forum. Bez ubliżania i przechwalania się kto skąd pochodzi. Bardzo sensowne stwierdzenie. Podziwiam podejście, szanuję i gratuluję.

        Przyjezdny.

    • Pan Warszawiak

      ta mieszkałaś w oborze z gnojówka raczej

  • A propos, skrót od pułkownik płk występuje bez kropki na końcu, w mordie szarpany.
    A tyra o warsziawskich blachach, we Warsiawie jeżdżom bez konufajca, mojr na względzie majom, miło popatrzeć, ale poza Warsiawą, na prowincji to wsted mnie wielki patrzeć na Warsiawiaka. Za nic rozumu majom, jak co ni idzie to na 100 procynt, że szantrapa zy stolycy. Mordolyzacja charaktyrystyczna i w przód goni, nie bacząc wkoło. Wstyd mnie, oj wstyd.

  • płk.Stefan

    warszafiaki he he potomki komuchow i ruskie pociotki.wasi dziadkowie po wojnie kradli resztki POLSKI pod czerwonymi płaszykami.pomyslcie najpierw o sobie i swoim pochodzeniu-komuchy i czerwone robaki….kim byl twoj dziad i pradziad,babka i prababka ?warszafiacy gdyby nie ludzie przyjezdni nigdy byscie sie nie naumieli polskiego ciemniaki.warszafiaki

  • a ja się dziwie .
    Skoro słoiki tak narzekają na Warszawę to po co tu przyjeżdżają ? niech wracają do siebie a nie słychać wszędzie ich wywody że ulice dziurawe ze smierdzi spalinami itp:
    Krótka piłka – nie podoba się to pa pa .
    I zacznijcie się słoiczki rozliczać w Warszawie a nie u siebie na wioskach to nie będziecie tak narzekać .

  • Pablo

    Zróbcie sondę gdzie będzie można wybrać każdy rodzaj blachy i będzie po problemie – “kogo” jest najwięcej.

    Według mnie to jaki ktoś jest i jak się zachowuje jest uzależnione od człowieka i od jego wychowania& kultury nie skąd pochodzi.

  • wschodnia dzielnia

    No sory a gdzie zmora wschodnich dzielnic – WWL, WWE, WWY ?? 😉

  • Hanys nr 1963

    Tylko w pociągach z i do Warszawy pluskwy człowieka pogryzą. Na Śląsku nie gryzą jakoś. Warszawiaki zawsze problemy mają.

  • Hanys nr 1963

    Jo jak mum do Warszawy jechać to rzygom. Takiego bajzlu jak w Wawie to nikaj na świecie ni ma. Zaorać, zasiać i patrzeć, czy równo rosnie.
    Pozdrawiom Goroli

    • Bob Mc

      To nie przyjeżdzaj do Warszawy. Po co się męczysz i stresujesz. Pij Tuskie i siedź na Śląku!

  • krak

    poziom intelektualny dyskusji miejscowych ze sloikami podobny, Warszawa jednak nie zasluguje na miano stolicy.

    • ze Stolicy

      Warszawiacy are the best

  • loona

    LZ – ludzie zajebiści

    • Tadek

      Narzekają na Warszawę bo stolica nie ma nic do zaoferowania oprócz jako takiej pracy.
      Nie oszukujmy się Warszawa nie jest to Berlin nie jest to Praga a tym bardziej Budapeszt czy Paryż. Warszawa jest brzydka (stare blokowiska, nowe pogrodzone płotem), nieprzyjazna dla kierowców.
      Mówię to ja stary Warszawiak co zwiedził kawał świata.

  • maciek

    Mi jedyne co przeszkadza w “słoikach” to to, że podatki należne miastu wędrują na wschód, a potem jeszcze dorzucamy do tego “janosikowe”… Słoiki, płaćcie podatki tu gdzie mieszkacie! Wszystkim będzie lepiej…

    A co do ruchu drogowego: co powiedzieć… taką samą wiochę robią napływowe LLU jak i służbowce z Mokotowa (WE) czy całe wręcz leasinden pies.gowane floty (WZ, WU). Jq

    • slojjak..

      No i można byłoby w końcu wtedy wypłacać urzędnikom z ratusza godziwe premie, ładniejszy stadion postawić ITI i zwiększyć ilośc radnych z 700 do 7000

      • Martinez

        Zapachniało PiS’em i Toruniem 🙂
        A tak serio… jeśli korzystasz z: dróg, mostów, chodników, oświetlenia, sądów, urzędów, chcesz, aby miasto wo którym mieszkasz było czyste i bezpiecznie… płać podatki w miejscu zamieszkania. Słoje narzekają, że Warszawa to jest taka albo inna, ale podatki płacą w swoich rodzinnych wsiach / miasteczkach / miastach. Każdy ma prawo do narzekania, ale nie każdy ma ku temu moralne podstawy.
        Pozdrawiam
        M
        Aaaa… i jeszcze jedno. Gorąca prośba do kierowców słoikowozów. Zielone znaczy jedź, a rondo to nie znak “zatrzymaj się i rozglądaj przez godzinę”.

        • slojjak..

          ja nie narzekam, mnie się podoba, jakby mi się nie podobało to bym tu nie mieszkał, co nie znaczy, że nie mogę wyrażać krytyki bizantyńskiego i po prostu głupiego stylu rządzenie STOLICĄ MOJEJ OJCZYZNY

    • Piotrek

      “Słoik” kupuje w Warszawie paliwo, jedzenie, picie (nie tylko soczek i minerałkę, wódę, piwo i wino też), papierosy, płaci za wodę, energię, gaz, parking, itp, itd. Często bywa, że i samochód kupuje w Warszawie. Wszędzie jest 23% VAT, o akcyzie nie wspomnę. Podatek dochodowy przy tym jest bardzo mało znaczący. A jeśli pracuje na czarno to go w ogóle nie płaci. Miejcie pretensje do Demokratycznie Wybranych Przez Was Władz Miasta. I ich zapytajcie, gdzie znika ta potężna kasa! A teraz możecie iść na łyski bez loda! Muszę się kiedyś wybrać do Warszawy i zobaczyć jak pijecie tą łyski przez słomkę. Brawo Mario Penetrario!

  • LBI

    zapomnieliscie o LBI LWL tez jest nas sporo

  • lila

    czy można tego trolla “pana warszawiaka” zdjąć z forum, zbanować i nie wpuszczać więcej? Tyle chamstwa sieje, że nawet prawdziwi Warszawianie się go wstydzą

  • Małgosia

    “Słoiki” i rodowici mieszkańcy większych miast są w każdej aglomeracji. Czasy się trochę zmieniły i coraz częściej ludzie muszą opusczać swoje miejsce, w którym się wychowywali, aby się uczyć czy pracować. Nie widzę w tym nic nadzwyczajnego… W każdej miejscowości, nawet najmniejszej i zapyziałej, mieszkają ludzie kultularni, uczciwi i mądrzy, jak i prostaki, złodzieje i chamy w jednym… Mieszkam w Warszawie od 4 lat, na początku naprawdę było mi ciężko pokonać stres związany z przeprowadzką, nową pracą, brakiem rodziny i przyjaciół… Wiem, że sama muszę na wszystko sobie zapracować, dodam ciężko pracą…Mam śwadomość, że kiedyś w końcu będę musiała wziąść kredyt na mieszkanie, zamieszkam tam, gdzie zdolność kredytowa pozwoli… niestety nie odziedzicze po dziadkach ogromnego mieszkania w kamienicy na powiślu, ani nie dostanę działki pod Konstancinem…trudno, nikt nie powiedział, że życie jest sprawiedliwe…Ale przeprowadziłam się do tego miasta, aby mieć możliwość zdobycia doświadczenia w międzynarodowych firmach, a później zobaczymy… Ale uwielbiam jeździć do mojego rodzinnego domu, bo tam mogę znowu poczuć sie choć na chwilę dzieckiem, odpocząć w ciszy i spokoju, spotkać sie z przyjaciółmi z lat dzieciństwa i liceum a wracając przywożę pyszne jedzonko przyrządzone przez moją mamę… Nie widzę w tym nic strasznego… Zauważyłam, że ja częściej odwiedzam swoją rodzinę (mam do domu 270 km), niż niejeden mieszkaniec Warszawy, który ma do przejechania dzielnicę, lub pochodzi z okolic Piaseczna, tłumacząc się brakiem czasu…Co do kultury przyjezdnych, nie można wszystkich wrzucać do jednego worka, bo to bardzo krzywdzące… Zauważyłam wśród znajomych z pracy, że Ci najbardziej krzykliwi, co to narzekają na przyjezdnych i korki, to mieszkańcy wywodzący się z podwarszawskich miejscowości, które jeszcze kilka lat temu były wiosuniami rolniczymi, a że kończyli szkoły i pracują w Warszawie, uważają, że są mniej przyjezdni ode mnie….oczywiście nie chce generalizować… Pozdrawiam rodowitych Warszawiaków i tych przyjezdnych:-) Naprawdę może być nam razem dobrze, tylko trochę więcej chęci z obu stron potrzeba… i trochę mniej już naszej narodowej zawiści i zazdrości…i wyzwisk…:-(

    • Szafran23

      Nie bardzo wiem co chciałaś przez ten wpis nam przekazać. Bądź sobie dumnym “słoikiem”, ale kiedy przyjeżdzasz już do StoLicy, a twoje ambicje sięgają pracy w międzynarodowych firmach, to może naucz się pisać po polsku. Nie mówimy wziąść, tylko WZIĄĆ.
      A co do działek pod Konstancinem i mieszkań w kamienicy, uważam, że za dużo naoglądałas się prawa Agaty.
      Mimo wszystko, często widać odmienności u przyjezdnych. Słyszeliście o centusiach? 😀 Może to oni zapoczątkowali przywożenie słoików z rodzinnych stron.

  • Je…Potkarpacie

    Bydło RZE kto wpuszcza do stolicy? K…y EL dlaczego swobodnie wjeżdżają w takiej ilości?

    • MarioPenetrario

      Generalnie to nie wiem, ale podobno zakazu nigdzie nie ma. I pisze się: Podkarpacie. Czy w CV też walisz podobne byki a potem żalisz się, że ktoś Ci robotę zabiera?

      • admin

        Wydaje mi się, że to jeden z tych co w niedzielę rozbierali kostkę na Marszałkowskiej w myśl zasady: “Ja żem układał to i ja rozjebę”. A math spama z tym komentem przeszedł tylko dlatego, że udało mu się jakimś cudem kalkulator w komórce odnaleźć 🙂

  • Al-adin

    A gdzie WLS??

  • zuza

    Jestem z Łukowa w Warszawie studiuję od 4 lat i dopiero teraz natrafiłam na tą stronkę i dowiedziałam się, że jestem słoikiem;o Wożę słoiki jak chyba każdy albo większość studentów w Polsce i do tej pory nie myślałam, że to tak irytuje “warszawiaków”:D Prawdę mówiąc na początku temat mnie rozśmieszył i nie uważałam tego za obraźliwe jednak czytając Wasze komentarze “warszawiacy” to poczułam się mocno zażenowana. Nie rozumiem jak można wszystkich przyjezdnych wrzucać do jednego worka, albo co gorsza posługując się stereotypami mówić, że ludzie z Łukowa chodzą w białych kozaczkach, śmierdzą a u siebie w mieście mają tylko jedną ulicę przy której znajduje się PKS. Jeżeli ktoś wypowiada takie opinie to zapraszam najpierw do Łukowa bo Wy “warszawiacy” pewnie jesteście tak zachłyśnięci Warszawą, że dla Was wszystko poza nią to wieś. W sumie wali mnie to, nie rzucę studiów z tego powodu, że w piątek Wam wylotówki blokuje:D

    P.S. pierwszy raz również słyszałam, że ludzie z L. ciągle narzekają;o

  • Adam

    Jestem warszawiakiem, denerwują mnie ludzie którzy tu przyjeżdżają tylko po to żeby narzekać, ale to jest zdecydowana mniejszość – większość jest normalna i trochę mnie zdumiewa pogarda albo i nienawiść z jaką się niektórzy “prawdziwi warszawiacy” wypowiadają o wszystkich przyjezdnych. Nie wiem czemu tak wyśmiewane są te słoiki, w których najczęściej przywożą sobie jedzenie o jakości nieosiągalnej w Warszawie. Jak mają taką możliwość to niech przywożą. Mieszkanie w dużym mieście ma mnóstwo zalet, ale są też wady – zaopatrzenie w żywność to straszna masówka i ciężko tu kupić np dobre pieczywo.

    Teraz żeby było na temat to napiszę jak przeciętnie postrzegam przedstawicieli niektórych “słoicznych” blach – pewnie będzie trochę stereotypowo:
    L.. – nie znam wielu osobiście, ale chyba są to główni narzekacze
    K.. – wywyższają się, nie lubią Warszawy, z początku ciężko się z nimi dogadać, ale po bliższym poznaniu są często ciekawymi i honorowymi ludźmi
    S.. – inteligentni, pracowici, mam wrażenie że łączą ich wszystkich trudne do “spenetrowania z zewnątrz” więzi
    D.., P.. – Warszawa ich jakoś szczególnie nie ciągnie, nie nienawidzą jej – pragmatyczni
    G.. – sporo ich przyjeżdża na studia, ale raczej nie zostają
    B.. – kulturowo mogą być dla wielu nieakceptowalni, ale są bardzo otwarci i mają zwykle niesamowite poczucie humoru; choć z drugiej strony ta literka kojarzy mi się też najbardziej ze szczurami żyjącymi życiem swojej korporacji.

    Ogólnie chciałbym by Warszawa była jak najbardziej otwarta na przyjezdnych, jedyne co mi się bardzo nie podoba to dostosowywanie wyglądu miasta do upodobań części z nich. Ludzie kupujący mieszkania na nowych osiedlach najczęściej nie mają żadnych ambicji jeśli chodzi o estetykę ich otoczenia, poza tym są przyzwyczajeni do życia za płotem, dlatego tak się teraz buduje – osiedla są paskudne, a przez to że są grodzone psują tkankę miejską na długie lata. Moim zdaniem dużo bardziej niż prlowskie blokowiska.

    A jeśli chodzi o zachowanie na drogach to – znów pojadę stereotypami – ludzie z LLU, WND czy LZA bywają denerwujący ale widać że najczęściej wynika to z ich braku rozeznania i zagubienia. Za to zwykłe chamstwo częściej daje się odczuć od nowszych samochodów ozdobionych blachami WR, WB czy WZ.

    • Adam

      A i jeszcze jedno. Od słoików narzekających na Warszawę dużo bardziej denerwują mnie ludzie (niezależnie od tego czy przyjezdni czy nie) wstydzący się naturalnych elementów tego miasta czy chcących przekształcić je w “prawdziwą metropolię”. Najczęściej wyskakują oni z takimi pomysłami:
      – zlikwidujmy wszystkie bazarki, to nie do pomyślenia żeby taki syf panoszył się w centrum wielkiej europejskiej stolicy
      – zlikwidujmy małe sklepy spożywcze, drobne usługi itp – w mieście powinny być tylko eleganckie butiki i banki, a jedzenie kupuje się w hipermarkecie
      – wszystkie wieżowce w Polsce zbudujmy przy ul. Emilii Plater, niech będzie jak w Ameryce
      – wszystkie tramwaje i autobusy starsze niż 10 lat wymieńmy natychmiast na nowe niezależnie od kosztów

      Niestety obecna pani prezydent miasta również ma taki kompleks i duże ciągoty by w ten sposób szkodzić miastu.

      • Norbert

        Dobrze napisane, bazarki może nie są śliczne ale mają swój klimat 🙂
        osobiście lubię kupować owoce i warzywa prosto od rolnika – są lepsze niż z marketu a i przy okazji Polak zarabia a nie właściciel marketu wyzyskujący pracowników 🙂 wkurzają mnie ludzie którzy narzekają że im w Warszawie źle i po co tu przyjeżdżali… nikt ich na siłę nie ciągnął ale znam sporo ,,słoików” którym się Warszawa podoba i stawiają czoła trudnościom związanym z życiem w tym coraz bardziej zdziczałym i okradanym mieście

    • MarioPenetrario

      Adam dzięki, z Twojej wypowiedzi wynika, że nie jestem przeciętny 🙂 a to duży plus. Chociaż w pewnym sensie masz rację. Jest dużo narzekaczy z moich stron (ale z innych też sporo). Rejestracja L.

  • Sajmon

    Hej, jestem z Poznania i podoba mi się Wasza stronka/inicjatywa. Myślę, że warto byłoby założyć coś takiego u nas. Mamy ten sam problem z napływowymi tylko jeszcze nie ma dal nich określenia, ale liczę na Waszą pomoc

    • Tomek

      Słoje… można zastąpić słowem – Element napływowy.
      Kiedyś w Warszawie było coś takiego jak obowiązek meldunkowy.
      Ograniczało to skutecznie dopływ słojów do miasta.

    • MarioPenetrario

      No cóż, założycielem strony jest napływowy – wal do niego może pomoże. A do Was to pewnie “pyry” przyjeźdzają

    • Kuba z GS-u

      Może jakieś pyrki właśnie. Bo kartofelki ze wsi wiozą.

  • Zauważyliście że więcej tu sie wypowiada słoi i słoiczków niż nas rodowitych ???Ciekawe dla czego ? To jakaś walka o godne życie słoika?
    Najbardziej nie rozumiem tych , którzy psioczą na tą naszą Stolice , a sami tu przyjeżdżają , brudzą , smrodzą, tworzą korki zaniżają staki za pracę i drenują to miasto płacąc podatki na swoich zadupiach. Nie podoba Wam się ? To wracajcie na swoje wioski i dajcie nam spokojnie żyć , jeździć bez korków i nie ścigać się z bandą małorolnych szczurów.

    • MarioPenetrario

      Odpowiedź na 1. pytanie: Może dlatego, że ta stona jest założona przez jak to mówicie “słoika”. Co zabronicie nam?
      Co do reszty pytań szkoda klikać, widać, że nieudana reforma oświaty zbiera swoje żniwo…

      • Anonim

        Hej Mario, szczerze – Pyry to my – Poznaniacy, reszta to słoje używając Waszej terminologii

        • MarioPenetrario

          No my wozimy w słoikach, to wiadomo – słoje. A u Was w czym wożą – może w bibułce, albo w celafonie… możliwości jest wiele 🙂

  • miki

    Dajcie spokój, w takim syfie jak warszawa nigdy bym nie zamieszkał.

    • wiemy, bo Cie nie stac 😉

    • Anonim

      kazdy tak mowi a jednak sloikowozow przybywa…

  • Daniel DDZ

    Hehe wielka metroplia, co dopiero niedawno autostrada A2 ze światem ich połączyła. Oj daleko Wam do Pragi, Budapesztu, czy nawet Belgradu, nie mówiąc już o Kijowie. Niestety prawda jest taka, że bliżej Wam do Wschodu niż do Zachodu! A o poziomie życia takim jak w Londynie, Wiedniu, czy Berlinie to możecie tylko pomarzyć! Wy nawet metra nie potraficie przez 70 lat wybudować, a trzęsiecie się jak smród po gaciach!!! Żenada!

    • 700 milionow oddaje wwa, na gminy w calej polsce. ROCZNIE! Teraz pomysl co by bylo gdyby te pieniadze poszly na drogi, albo jakby wwa wygladala 🙂 To sloje chca kasy od pracowitych ludzi…

      • Anonim

        Lepiej policz ile wysysa tak zwana administracja centralna rozdęta do granic niemożliwości. Może się okazać, że mimo wszystko kraj dotuje stolicę.

      • Daniel DDZ

        To sobie policz ile cała Polska wydała na odbudowę powojennej Warszawy!!! Gdyby nie ta kasa to by tam nic nie było, wiec zastanów się zanim coś napiszesz. Wszędzie jest tak, ze bogaty płaci na biednego, świata nie zmienisz, tak było, jest i będzie. No i zobacz ile cała Polska się zrzuciła na ten Wasz Basen Narodowy. Prawie 2 miliardy z naszych podatków na bubel poszło!

        • Norbert

          A ile naszych pieniędzy idzie na tych pieprzonych nierobów w sejmie ? Może zamiast się zwalczać i szerzyć nienawiść zebrać się jak prawdziwi Polacy i rozpędzić tych darmozjadów ? 🙂

    • Pan Warszawiak

      lepiej spójrz jak wygląda twoja wiocha gdzie twoi łojcowie mieszkaja – gnój na ulicy, błoto, smród niewybieranego szamba i wszechobecne chamstwo, punkt spotkań to supermarket albo lokalna zasyfiała dyskoteka, a potem komentuj wygląd naszej pięknej Stolicy!!

      • Zdzichu

        Mówisz o swojej dzielnicy, prawda?

        • Pan Warszawiak

          Kurcze kolego, ty nawet masz imię jak gość z budy z piwem a mądrzysz się na tym forum jak wielki pan.

          • Zdzichu

            Nie jestem twoim kolegą, buraku.

  • Ostrołęka

    A to dobre 😀 A teraz smutne zderzenie z rzeczywistością.

    Każdy prawdziwy warszawiak mieszka z mamusią i tatusiem. Do tego dochodzi rodzeństwo, załóżmy tą bogatszą opcję gdzie rodzice zaszaleli i pozwolili sobie na 2 dzieci ;f Nasz przypadek również zakłada,że babka już dawno wyciągnęła nogi i zostawiła mieszkanie jako spadź rodową.

    Reasumując mamy już 4 osoby w mieszkaniu o powierzchni około 50m2. Rodzice jak to u prawdziwych Warszawiaków śpią w dużym pokoju na wersalce / rogówce. Obowiązkowo TV plazmowy przypominający ołtarzyk w samym sercu mieszkania. Dorosłe już dzieci (ok 2x lat) których ojciec najchętniej już by się pozbył, dalej gnieżdżą się po kątach. Ale ta sytuacja nie ulegnie zmianie , a wręcz przeciwnie może ulec jeszcze pogorszeniu. Dzieci żenią się/wychodzą za mąż (oczywiście żeby nie mieszać warszawskiej krwi z plebejska łączą się z miastowymi) I tak powstają kolejne twory gdzie w 50 metrowym mieszkanku przybywa Szlachty:D

    Oczywiście podaję przykład z życia, znajomych Warszawiaków.

    • lolek

      to generalizowanie jest dobijające. Jestem Warszawiakiem, mam 25 lat i mieszkam razem z dziewczyną, która jest przyjezdna. Sami sie utrzymujemy. Robimy rowniez okazyjne wypady po słoiki. To kim ja jestem? Słoikiem czy Warszawiakiem ? – Słowiakiem 🙂

    • Pan Warszawiak

      No lepiej było wziąć kredycik w banku na 300 tysi, kupić ruderę i przez 30 lat oddać 700 tysiaczków dla banku. Tacy jak ty pracują potem w różnych miejscach i podkładają nogi kolegom, rodowitym warszawiakom, bo trzęsą dupą aby roboty nie stracić bo przecież 2 tysie miesięcznie na kredycik musi być. No ale na swojej wsi zawsze możesz wspomnieć – jestem warszawiakiem. Pracuje u mnie paru takich jak ty – szkoda mi ich, czasem odpalam im 200 wiecej aby mogli chociaż dziecku czekolade kupić – ale ci przyjezdni durnie wydadzą to na nowy telewizor albo totolotka, zamiast dziecku przyjemność zrobić.

      • Roman

        Niezły ubaw, “odpalam im 200 więcej” 😀 A Ty jak robisz przyjemność swojemu dziecku? Tylko uważaj, nie zagalopuj się z odpowiedzią, nie jesteśmy na forum Małego Księcia 😀

        • Pan Warszawiak

          Kurcze kolego, ty nawet masz imię jak gość z budy z piwem a mądrzysz się na tym forum jak wielki pan. Roman erotoman – już był taki jeden nawet za dawnych rządów.

    • Pan Warszawiak

      hmm Ostrołęke pamiętam tylko z jednej rzeczy – ogromnego smrodu gówna przy wjeździe do miasta -smród na całe miasto z zakładów papierniczych . Widać w główkę uderzyło. Tyle w temacie

      • Roman

        Ty, to jebie jak z Twojego ryła 😀 To musiałeś się zajebiście czuć w ostrołęckim sztynksie!

        • Pan Warszawiak

          no takiemu łosiowi jak ty to nie przeszkadza. Wracaj do roboty bo kasy na piwo nie zarobisz ciulu jeden.

  • antek

    LZA to nie Zamość tylko miejscowości spod Zamościa.
    LZ to Zamość.
    Słabe zaplecze merytoryczne 😉

    • adi

      :*

  • Arczi

    po krótce, mieszkam w wawie jakieś 10 lat, pracowałem w paru firmach i nie ma takich prostaków bez szkoły jak warszawiaki, jak kiedy przyjmowaliśmy pracowników to ludzie przyjezdni do warszawy byli na studiach na jakiś porządnych uczelniach warszawkich, UW, Politechnika, SGGW, SGH a jak zaczęliśmy przyjmować rodowitych warszawików to wszystko wpisane jakieś bezpłatne kosinusy, robotnie nie są wcale, śmieją się z przezdych chłopaków, którzy pracują, studiują, płacą za mieszkanie najmowane, robią kasę, a nie takie warszawiki mieszkajce z ojcami nie płacącymi żadnych opłat, pracujący za 1500pln, bo jak zarobi to i tak nie ma co nimi zrobić, bez prawa jazdy, bez samochów, i to właśnie rodowići warszawiacy, łazienka na klatce schodej, brak higiemy, takie właśnie są warszawiaki,
    co do tablic to weźcie pod uwagę fakt że nikt waszych tablic nie lubi w całej Polsce, przykład – jechałem kiedy w delegację na Mazury samochodem firmowym, tablice warszawskie, zostałem nagrany przez policję na prowincji, zatrzymano mnie pokazano nagranie, dostałem mandat 1000pln, i na końcu policjant powiedział ze my to tych z warszawy nie lubimy

    • lolek

      Warszawiaki nie lubią słoików wlasnie za to ze wy uwazacie siebie za lepszych. Bo co jak nie mam kredytu mieszkaniowego jak każdy słoik to jestem gorszym czlowiekiem ? A mandatu 1000 PLN taryfikator nie przewiduje. Chyba ze tak smigales na warszawskich blachach ze az asfalt z ulicy rwałeś i samochody lądowały w rowach. Pozatym nie mierz ludzi jedną miarą. Są głupki warszawiaki i są też głupki słoiki. U mnie w firmie jest duza rotacja i widze jaka młodzież wychodzi ze szkół. Inteligentnych ludzi jak na lekarstwo, a pochodzenie nie ma tu zadnego znaczenia

      • Norbert

        Popieram tą wypowiedź, studia takie studia owakie i co z tego że ktoś będzie miał papier z Politechniki czy UW jak nie potrafi sobie w życiu poradzić a tak naprawdę nie ma komu pracować bo większość to magister i on robić nie będzie bo on jest od myślenia – musi kredyt spłacić… i nie ważne czy rodowity czy napływowy myślenie takie samo… Zjeździłem się trochę po Polsce i pomimo Warszawskiego pochodzenia i takiej samej rejestracji nigdzie nie byłem traktowany źle, wręcz przeciwnie, w Bytomiu nawet mi nie wlepiono mandatu, a tutaj jakaś dziwna nienawiść, zamiast się obrażać czy wyzywać to spróbujcie nie patrzeć na stereotypy spróbujcie żyć jak ludzie w tym coraz bardziej dzikim kraju… Tak jak napisał LOLEK : ,,Są głupki warszawiaki i są też głupki słoiki. Inteligentnych ludzi jak na lekarstwo, a pochodzenie nie ma tu żadnego znaczenia” – może czas to zmienić .

  • Arczi

    Weźta z tą całą warszawką

  • Mario

    Jak nazywają sie słoiki z kosmosu ? ufo LLU TKI .

  • Bródno

    SŁOIKI !!!
    Rozstawiły po ulicach swe frajerskie bryki,
    niczym inwazja z innej galaktyki,
    cała praska strona zrobiła się zielona

    do domu jazda

    • Ostrołęka

      widzę i bieda z brudna się odezwała ;d

      Przy mamusi cycusiu,
      chowasz się lalusiu.
      Bryka w oczy kuje,
      w domu jej brakuje.
      Przeraża Cię inwazja?
      poznasz inteligentniejszą cywilizacje Ignorancie
      to dla Ciebie okazja.

      • Bródno

        Z Bródna kasztaniaku,
        nie rozkręcaj się bo wieczko Ci pęknie

        • Ostrołęka

          ^^ kogo Ty poprawiasz Warszawiaczku, nie wiem czy wiesz ale słowo “brud” piszemy przez “u” a wszyscy wiem jak wygląda ta dzielnica. Można by rzec “czysta” premedytacja z mojej strony.

          No cóż, wiedzę na temat polskich seriali animowanych napewno posiadasz. Lecz brakuje intelektu.

          • Bródno

            Czyli jednak weki się rozlały, ostrołynka – i wszystko jasne.

  • Anonim

    a ja płacę podatki w ZAMOŚCIU 🙂

    • qwertyu

      – A dziecko oddajesz do przedszkola w Wawie,
      – żona jeździ do pracy w dotowanym przez Wawe autobusie ZTMu

      • Anonim

        Podatek PIT daje do budżetu niewiele więcej niż kosztuje jego pobranie (urzędy, kontrole itp). Z tej perspektywy znaczenie miejsca płacenia pitu jest marginalne dla tegoż miejsca. Czytać, czytać i jeszcze raz czytać. Od spania na książce wiedzy nie przybywa, od urodzenia w Warszawie mądrości, klasy i kultury też nie.

  • Marcin

    WRA to Pionki i okoliczne wioski, WR- to jest Radom

  • WE/WB

    WPI jak Wioska PIaseczn0, ale ja nie o tym, brakuje mi w ankiecie LBL – typowe kołtuństwo, ciemne masy, zacofanie pełną gębą, panoszą się po naszych ulicach zamiast siedzieć na roli

  • killian

    LZA to jeszcze nic… największe co spotkałem to WOR… był tam ktoś? ja raz gdyż mojemu bratu zachciało się zakupić skuter po niższej cenie… wygląda to na mieścinę zdziesiątkowaną po upadku okolicznych PGR`ów… patrząc po stanie dróg i typie samochodów na ulicach otrzymałem odpowiedź czemu kierowcy z owymi blachami do mistrzów kierownicy nie należą… odpowiedź: jak można wymagać umiejętności jazdy skoro ktoś ją zdobywał jeżdżąc traktorem… :/

    • Gogo

      Czy Ty naprawdę myślisz, że każda “mieścina” ma swoją rejestrację? Czy myślisz, że tylko w tej “mieścinie” był PGR? Czy w ogóle zdarzyło Ci się wyjechać gdzieś indziej niż do tej “mieściny” po skuter. Jesteś tak naprawdę nie ogarnięty czy tylko udajesz?

  • tonino

    prawdziwy słoik używa “Vote” zamiast “Głosuj”

  • morr

    się czepiliście słoików! a co powiecie na temat tych wszystkich PING-PONGÓW??? handlują majtkami na bakalarskiej, marywilskiej i innych straganach, mieszkają w mieszkaniach które kupili za pieniądze noszone na waszej dupie, jeżdżą autami minimum z 2009 roku i czują się tu jak u siebie! pełno żółtków, kebabów i innego badziewia! oni wam nie przeszkadzają? są lepsi od naszych polskich słoików???

    a pro po to kto wyjeżdża na weekendy za miasto?? warszafka??? TAK! już mają dość hałasu, smrodu itp. a potem wracają i się podniecają jak na polskiej wsi jest super. nie martwcie się rodowici waraszawiacy! wy też pojedziecie na działki swoich rodziców pielić marchewkę która potem będziecie podawać w niedziele a obiad do schabowego ze świni którą ubił wasz dziadek albo wujek na pięknej polskiej WSI!!!

    • admin

      Bardzo celne uwagi morr! Szapoba!

    • Norbert

      ,,Żółtki” już nawet sobie całe osiedla budują np. na ochocie 🙂 powinno się ich deportować razem z tym jednym paszportem na który wjeżdżają do Polski 🙂 także wolę nasze krajowe ,,słoiki”. Pochodzę z Warszawy z dziada i pradziada i nie mam nikogo na wsi ale popieram: warzywa, owoce i mięso tylko z Polskiej wsi może nie zawsze pięknej ale Polskiej 🙂

  • Aga

    Mieszkam w Wawie od 11 lat, nie czuje się Warszawianką, ale mam tu pracę, nie zgadzam się z rankingiem na bardziej słoikową blachę, bo wcale tak dużo aut z tymi blachami nie jeździ po Wawie, ale chociaż raz mój Zamość jest na 1 miejscu 🙂
    na tej stronie wypowiadają się tacy sami Wieśniacy jak ja, więc zastanówcie się zanim coś napiszecie,
    od 2 lat płace poddatki w Wawie, bo rzeczywiście skoro tu mieszkam powinnam dokładać się na to miasto, i każdy niby-Warszawiak powinien tez tak robić,
    pozdrawiam Zamość i okolice

    • iwona

      Aga, w koncu ktoś podziela mój punkt widzenia 🙂 Dzięki za pozdrowienia, perła połnocy pozdrawia Warszawe 😀

  • kismajesss

    Jestem dokładnie z LBL mam małą firmę i widok kalających się i miłych rodowitych z tekstem “nieważne skąd ważne jaki człowiek” jest naprawdę bezcenny. Gdzie wtedy jest to Wasze “Warszawa dla warszawiaków”??

    • Pan Warszawiak

      a co may na pierwszym spotkaniu wytykać ci jakim jesteś wsiurem? my mamy kulturę przeżuwaczu gnoju !

      • Magda

        Właśnie pokazałeś swoją kulturę w tej wypowiedzi

        • MarioPenetrario

          @Magda: Bo on miastowy jest tylko z pochodzenia (podobno), mentalnie jest burakiem, czyli sam siebie nienawidzi… Henryk Sienkiewicz powiedział kiedyś mądre słowa: “Człowiek nie znosi w innych przede wszystkim wad własnych” – Idealnie pasuje do tego “panicza”.

  • Siema…

    … brudaski na blachach WA i innych WJ. W łikend podskoczyłem sobie do Lidla moim blaszkosmrodem na LB (w Warszawie). Wysiadłem, i zapaliłem szlugensa. Stoję i patrzę. Na środku chodnika leży porzucona reklamówka. Chodzą lokalesi i nic, nie przeszkadza im to. Ok. Wypaliłem frytka, podniosłem reklamóweczkę i wyrzuciłem do kosza. Na ch* ma być brudno. Wyraz zdziwienia na twarzach wokół obecnych – bezcenny 🙂

  • Anonim

    LLU Ludzie Lekko Upośledzeni

  • adi

    Do tej pory nie specjalnie zwracałem uwagę na słoiki,
    ale rzeczywiście jest ich bardzo dużo, najwięcej LLUcjanów.
    Ci jeszcze jakoś jeżdżą, ale WN, WPR, WPI to po prostu zawalidrogi
    i w tej kolejności.
    Pozdrawiam WARSZAWIAKÓW

    • sembi

      Ty se popatrz skad jest WN a potem sie wypowiadaj inteligenciku

  • Anonim

    Warszawiacy wielcy sie znalezli tylko papiery ze wsi. haha bo Warszawa to najlepsze miasto na Swiecie tylko zapomnieliscie jak nasi dziadkowie ja odbudowywali. Rdzenni “Warszawiacy” byli przed wojna ale nie WY na tablicach WI WZ WE itp lub w smierdzacej komunikacji “miejskiej” haha

  • WD

    oczywiście że WPR , WZ , WPI , WOT , WM , WG , WS i inne badziewia to słoiki

  • Pan Warszawiak

    jak myślicie dlaczego słoje tak wariują po naszym wspaniałym mieście swoimi szrotami? a no juz piszę: u siebie na wiochach mają tylko jedną drogę, główną, gdzie jest przystanek peksa. Ciężko tam się rozpędzić bo pełno dziur no ale czasem do 60 da sie dobić. A tu proszę wawka trzy pasy w jedną stronę to jada szybko-tylko te ich puste łby po podstawówkach nie kumają że u nich na wsi jeździ jedno auto na godzinę a u nas w wawce ruch jest ogromny!!,

    • wieśniak

      burak jesteś

    • Zdzichu

      Ja pierdole, co za troll. Chyba zazdrościsz słojom tych ich golfów II. No ale nie ma się co dziwic, jak się jeździ autem marki tramwaj w wieku 30+ lat…

      • Pan Warszawiak

        hahaha lepszy tramwaj w wieku 30+ niż bydłowóz umazany gnojówką przywiezioną z łojcowizny. Z resztą o co ta kłótnia, wracaj do siebie na łojcowizne gnój przewracać, a nie przykicałeś do naszego pięknego miasta. Pzdr.

        • Zdzichu

          Naucz się, cieciu, czytac ze zrozumieniem. A zreszta, co ja mogę wymagac od takiego wymoczka, co pewnie nawet matury nie ma i uwaza się za lepszego tylko dlatego, ze urodzil się w stolicy. Teraz krzyczysz na forum, bo tylko tu chcą Cię słuchac, normalni ludzie z Warszawy Cię już dawno obśmiali.
          Idź, ptaszkiem się pobaw lepiej (o ile go masz, w co wątpie – inaczej byś nie wyżywał się na tym forum).

        • Zdzichu

          Ciekawe, czy chociaż kasujesz bilety w tym tramwaju, czy już nawet nie wypisują Ci mandatów, bo pewnie mama już Ci przestała dawac pieniądze po kolejnej niezdanej maturze, tępa strzało.

          • Pan Warszawiak

            Ździch twoja tępa pała nawet nie pojmie jak wysoko zaszedłem na etapie naukij – a ty, wnioskując po twoim chamstwie, zatrzymałeś się na łojcowskiej gwarze ze sklepu z piwem albo z obory co gnojem śmierdzi. Tyle w temacie.

          • Zdzichu

            O, widzę, że mamusia Cię do kompa dopuściła?
            Zmień płytę, bo już nie można tego słuchac, barani łbie. I wymyśl może coś własnego, a nie kopiujesz tę ‘łojcowiznę’ od autora bloga.
            Na etapie nauki? Ciekawe czego, chyba rozkładu swojego podwórka.

          • Panie WaSRAWIAK

            Chwal się chwal… Skończona podstawówka to jeszcze nie powód do dumy. Innych wyzywasz od chamów, a sam kim jesteś? Piękne wzorce z domu wyniosłeś. Jak widać nie jeden łojciec lepiej wychowuje od ojca. A gnojem to tryska ci z pyska jak z wysypiska. Tyle w temacie.

  • avicus

    Ale WPR na przykad to często auta z leasingu. Albo służbowe albo firmowe. Trudno tu stwierdzić słoikowość 🙂 WWL bym się też nie czepiał. Fajnie tam nawet – i blisko Warszawy więc trudno tu mówioć o słoikowstwie. Ale LLU, BIA, ETM i tym podobnym – zabrać prawo jazdy i stuningowane głośne grzmoty w rodzaju czarnych BMW wiejsko ryczących, grających jak dyskoteka i palących resztki gum na stołecznych osiedlowych uliczkach.

    • nmam

      WWL czy WPR to bym się właśnie czepiał w pierwszej kolejności. Cała ta chołota pracuje w W-wie, a podatki płaci u siebie. Wystarczy spojrzeć jak toto jeździ. Jakby dziecku pierwszy raz samochód dali. Dawaj, byle do przodu!
      Słoik chociaż się zamelduje (prędzej lub późnej) a WWLe czy WPRy ka to najgorsze wydanie okolicznego buractwa

      • 44

        Najgorsze chyba ciule na drogach to te na WI WZ i WB. Jak jeżdżą te kasztany…

        • Hiroo Onoda

          a najgorsze buractwo powołuje się na 44. taki z ciebie milijon jak ze mnie baletnica

      • WWL

        Po przeczytaniu poniższych wypowiedzi,mam pytanie,ludzie czy wam się nudzi ?
        Normalne jest,że osoby z mniejszych miejscowości mają problem z np. topografią,kiepskim oznakowanie miasta,ilością pojazdów.Ale sami mieszkańcy W-wy też nie są bez winy,włączenie się do ruchu pojazdów na “obcych” rejestracjach to nie lada wyzwanie.
        A tak na koniec,to w większości Warszawianie już sprzedali swoje mieszkania i kupili działki z domem pod Warszawą.

        • Kroll

          WWL, ja Twój powiat znam w całości i śmiało mogę stwierdzic, że im bardziej na wschód i północ od Warszawy, tym życzliwsi ludzie mieszkają, włączam w to jeszcze Radzymin oraz wioski wokół niego i całą Dąbrówkę;) Przyjemnie mi się na Waszym terenie pracowało;) pozdrawiam

        • Norbert

          To prawda 🙂 Większość Warszawiaków mieszka koło Warszawy 🙂 WWL WPR WPI WZ czyli w miejscowościach należących do województwa Mazowieckiego 🙂

  • skinhead77

    Ciebie też “pogieło”. WPI to Piaseczno a nie Piastów!!!

    • skinhead77

      To odpowiedź do gringo

  • Pan Warszawiak

    zauważyliście że słoje powodują najwięcej wypadków w przeliczeniu na jednego słoja? otóż wiem czemu: nie robią nic (tzn nie serwisują nawet u pana zenka) w swoich ałdi lub wieśwagenach bo przecież ich samochody tego nie wymagają według wiejskiego stereotypu- co z tego że na konsoli wszystkie lampki odpalone – opony łyse a paka lata bo amory mają grubo ponad 200 zrobione -on jedzie dalej bo przecież to łałdi więc nic nie trzeba naprawiać – tak szwagier gadał, a on sie zna bo kafle u niemca w kiblu układał to i swiata łyknął i wiedze ma. Efekty widać na naszych drogach.

    • MK

      “słoje powodują najwięcej wypadków w przeliczeniu na jednego słoja” – masło maślane …

      • Pan Warszawiak

        Nooo widac na matme sie chodzić nie chciało – lepiej było obornik zagrabiac ot to teraz nie rozumiesz co napisałem.

        • MK

          Ograniczony człowieku. Twoje zdanie ma taki sam sens jak: “Warszawiacy powodują najwięcej wypadków w przeliczeniu na jednego Warszawiaka” – a w przeliczeniu na kogo innego??

          • MK

            Także w związku z powyższym – nie moją matmą się zajmuj tylko swoją gramatyką (i kulturą także, ale w tej materii to chyba beton)

          • MK

            A i jeszcze jedno. Obornika się nie zagrabia – ale aby to wiedzieć trzeba mieć jakąś podstawową wiedzę o świecie…

    • miki

      Często jeżdżę do Warszawy służbowo z południa i tak zdezelowanych taksówek to chyba nie mają nigdzie. Na 5 zamówionych w 3 po przyjeździe koleś od razu otwiera maskę przed hotelem bo coś mu cieknie, coś stuka itd. Kiedyś podjechała omega, po drodze taksiarz płakał że wymienił wał za 2 tysie i dalej to nie jest “ono” -ciągle ględził: słyszy pan, słyszy pan? stuka! Miał nalatane prawie 400tys. a w środku gazem smierdziało że myślałem że wybuchniemy. Takie graty to ja ze wsi wożę na złom.

      • Frank

        Jakbyś chłopie zamówił taksówkę za więcej niż 1,2 zł za km, to pewnie byś nie narzekał.

      • wzdp

        O, ito jest strzał w 10!!

  • Lol

    jak myślicie dlaczego słoje tak wariują po naszym wspaniałym mieście swoimi szrotami? a no juz piszę: u siebie na wiochach mają tylko jedną drogę, główną, gdzie jest przystanek peksa. Ciężko tam się rozpędzić bo pełno dziur no ale czasem do 60 da sie dobić. A tu proszę wawka trzy pasy w jedną stronę to jada szybko-tylko te ich puste łby po podstawówkach nie kumają że u nich na wsi jeździ jedno auto na godzinę a u nas w wawce ruch jest ogromny!!

    • zenon

      hehe jest dokładnie jak piszesz! polać mu wódki i kiełbachy słoikowej dać – szybko przyjezdne wsioki z obory, do roboty pracować na naszą piękną stolicę!

  • eric

    wszyscy jestescie zurojady czy z warszawy czy z wiochy.polak to i tak wiesniak.warszawa to zadupie wschodniej europy,swiatowcy.

    • Gogo

      Pracujesz na zmywaku w jakiejś zachodniej stolicy?

  • JHM

    Wolę mieć blachę WSI jak WI – i w dowodzie rejestracyjnym wpis”WŁASNOŚĆ BANKU” hahaha Krawaciarze w bajer furach w kredycie HAHAHA

  • Przyjezdni zabrali mi dziewczynę!

    • MK

      Boś cienias? WON to jakiś nowy powiat pod Ostrołęką?

  • Pan Warszawiak

    jak myślicie dlaczego słoje tak wariują po naszym wspaniałym mieście swoimi szrotami? a no juz piszę: u siebie na wiochach mają tylko jedną drogę, główną, gdzie jest przystanek peksa. Ciężko tam się rozpędzić bo pełno dziur no ale czasem do 60 da sie dobić. A tu proszę wawka trzy pasy w jedną stronę to jada szybko-tylko te ich puste łby po podstawówkach nie kumają że u nich na wsi jeździ jedno auto na godzinę a u nas w wawce ruch jest ogromny!!

    • JMC

      Sam masz pusty łeb – pokaż mi ile w tej Wawce masz ulic po 3 pasy w jedną stronę gdzie można się tak napędzić! Pomarzyć o 3 pasach fajna rzecz.

      • Pan Warszawiak

        Torunska, wilanowska, wislostrada lazienkowaska sluzewiecka-słoju jak znasz tylko drogę do pracy i na centralny to się nie odzywaj brudasie jeden.

        • hmx

          dobre 🙂 jeszcze puławska na przykład

          • Hyultai

            widać, że JMC nie z LLU bo i o Grochowskiej nie słyszał i o Al. Stanów Zjednoczonych, ale że nie wie co to Al. jerozolimskie (przepraszam, że z małej ale jakoś z dużej ta nazwa nie przechodzi mi przez palce) to już nie słychane, toć to pod samym centralnym 🙂

  • Kris

    oj tzw. “warszawiaki” ciekawe z której to wiochy wasi przodkowie przyleźli tu na piechotę.

    • MK

      Z rodowitymi W jest jak z rdzennymi mieszkańcami Ameryki, rzadko sie spotyka, a jaki jest obecny Amerykanin oprócz tego że tępy jak but każdy wie …

    • JHM

      te warsowioki to tutej w bańkach po mleku psyjechali

  • Anty

    Proponuję stworzyć stronkę coś w stylu biały kozaczek, gdzie głowne role zapewne grają słoiki z w/w LLU, TKI i innych. Na sloiki.waw.pl przydalaby sie zakladka na wrzucanie zdjec buractwa, ktore zalega warszawunie. Przykładowo burak na LLU zapierdalający lewym pasem 80km/h 😀

    • słoik

      A gdzie w Warszawie wolno jest jechać z prędkością większą niż 80 km/h?

      • Batmanik

        a chociaż by trasa s8…. dla sprostowania kolega Anty użył słowa zapierdalający, a nie wlokący się…. a to jest już spora różnica.

  • rambo bambo

    A ja sam jestem ‘lulkiem’ z LLU i sie tego nie wstydze. Małe miasta są fajne, czasu nie traci sie tyle w korku, wyjscie do sklepu to nie wyprawa na caly wieczor przez co ma sie wiecej czasu dla siebie. Jak chcesz wyskoczyc na browar to nie martwisz sie o powrot bo wszedzie piechotka dotrzesz. Pozdr.

    • hmx

      wiec wracaj do swojego malego miastka zabierz krajanów ze sobą i daj nam od was odpocząć, my tez nie lubimy tłoku i obcych

  • tak czytam te wasze komentarze i coraz bardziej mnie przekonywujecie do tego ze nawet sami warszawiacy to są z wioski patrząc po pisowni. W tej wiosce WARSZAWA szkół mnie ma żeby nauczyć poprawnej polszczyzny ?? Z reszta jak słyszałem jak rozmawiają warszawiacy to jak z wiochy zaciągają jakimś dziwnym dialektem bardzo mało macie wspólnego z czysta polszczyzna nie to co Pomorze Zachodnie :D:D:D

    • Homo Varsaviensis

      Nie słyszałeś Warszawiaków tylko swoich ziomali z dziury zabitej dechami. Stąd mieli dialekt. Prawdziwy Warszawiak to wykształcony człowiek a i nie potrzebujemy na tym portalu takich jak Ty. Słoiku.

      • Magda

        Homo, szufladkujesz jak rodowity Jarek. Dziwne, że większość naprawdę wielkich ludzi tego kraju zgodnie z Twoją nomenklaturą była…słoikami;-)

    • Darek

      Skąd możesz wiedzieć czy zaciągali skoro sam nie znasz czystej polszczyzny.

      • wieśniak

        “Prawdziwy Warszawiak to wykształcony człowiek ….” hahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahaha…….łahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahahah – tzw. szara masa………. hahahah

        • Hiroo Onoda

          nie śmiej się wieśniaku, każdy z nas sprzedałby Cię 2 x zanim byś się zorientował o co camman. A tak a propos nie chciałbyś kupić czasem kolumny z takim gostkiem na końcu? świetnie prezentuje się w zagrodzie. Ja i kumpel mamy do niej prawa, chcesz możemy ci opchnąć…

          • admin

            Co próbujesz się odkuć po tym jak kupiłeś ode mnie Pałac Kultury? 🙂

    • anna

      “…tak czytam te wasze komentarze i coraz bardziej mnie przekonywujecie do tego ze nawet sami warszawiacy…”

      PRZEKONUJECIE, NIE PRZEKONYWUJECIE !

  • Z WWE

    Haha,

    przypomniał mi się fajny kawał.

    Krawaciarz i słój łowili ryby. Złowi złotą. Złota rybka mówi im, puście mnie to spełnię po jednym waszym życzeniu. W tym miejscu słuchać krzyk warszawiaka “ja pierwszy, ja pierwszy bo z ja z Warszawy, to ja ważniejszy”. Złota rybka mówi – proszę.
    Warszawiak – ” ja to bym chciał, żebyś złota rybko walnęła w granicach warszawy taki ogromny mur, na 10 m gruby, na 30 m wysoki, żeby już żaden wieśniak do nas nie przyjechał, nie zabierał pracy, nie zabierał dziewczyn itp. I w ogóle, żeby ten mur nie miał bram.
    Złota rybka mówi dobrze i pyta słoja co by chciał.
    Słój: “a te mur to wysoki, tak?
    Złota Rybka: tak. 30 m.
    Słój: A ten mur to taki gruby, tak?
    Złota Rybka: tak – 10 m.
    Słój: A ten mur to taki szczelny, tak?
    Złota Rybka: Tak, nie ma bram.
    Słoj myśli, myśli i po chwili mówi: “To ja po brzegi wodą proszę to wypełnić”

    hahahaha.

  • Bartek Warszawa

    A gdzie jest WM? !!! Połowa “przewozu osób” jeździ na WM.

    • JMC

      Mińsk Mazowiecki

  • Miastowy

    Łatwo poznać wieśniurka w Warszawie, oni w wiekszosci nazywaja to piekne miasto “warszawką”. Takim to tylko kopa i wylot z miasta za brak szacunku dla reki ktora im zrec daje.

  • Lubelak

    Kto tworzy takie strony? Połowa wypowiadających się tu rodowitych warszawiaków to wieśniaki chuj wie skąd, którzy zapomnieli jak się ich wichura nazywa. Hipokryzja i kompleks małego pena tudzież cycków…

    • Adrian

      Mi tu zabrakło jakże sławetnych słoikowych blach typu
      WPN
      WMA

  • tylko lulusie i inne bialestoki glosuja na blachy z mazowsza i wawy…

    • X

      Sam jesteś słoik mendo z Piaseczna czy innego piździszewa.

  • Anty-słowik

    Jestem zawiedziony brakiem reprezentacji blach z podkarpacia: RJA, RLU, RP …. Od wieków wiadomo że podkarpacie to największe dziadostwo. Nawet lubelszczyzna się jakoś odkuła a te parchy przyjeżdżają tu swoimi audicami 80 i golfami II głownie na budowy i do pracy w MPO.

  • Jerzy

    Patrz w lusterka. LLU są wszędzie.

  • Sawa

    Dodam, że większość słoi narzeka na Wawę, choć gdyby nie stolica to dalej pielili by buraki!

  • Sawa

    Najwięcej robactwa z lubelskiego, LU,LLU oraz TK, BI, BIA oraz różnej maści EOPÓW! Dziadostwo się pałęta po drogach utrzymywanych z moich podatków, a ja jadę 2 godziny z Targówka na Mokotów. Dobrze, że do 2015 będą opłaty za wjazd do centrum-oby to zmniejszyło zalewającą Księstwo Warszawskie falę małomiasteczkowości!

  • Rdzenny Obywatel Warszawy

    Pisz na Berdyczów mały człowieku.

  • Rdzenny Obywatel Warszawy

    Władze samorządowe powinny wprowadzić wizy do Wielkiego Księstwa Warszawskiego dla wszystkich przyjezdnych wieśniaków. Uzyskanie ich wiązałoby się z wysokimi kosztami oraz trudnym procesem selekcji, dopuszczającym jedynie starannie wybrane jednostki.

    • sloj

      to już było kacapie, Jerzy Dąbczak załatwiał takie wizy, ale do kogo ja to mówię….

      • Rdzenny Obywatel Warszawy

        Widać właśnie poziom przedstawiany przez przyjezdnych wieśniaków.

        • sloj

          klasyki nie znasz dresie z kacapską mentalnością

  • Jerzy

    – Jakie jest ulubione imię dla Słoika?
    – LLUcjan !

  • Jerzy

    Moim zdaniem to pomyłką jest wypisywanie rejestracji z Mazowsza jako rejestracji słoikowych… WI? LOL 😉 WPI, WRA, WGR… Bez sensu.
    Brakuje różnych jEOPów, ERW i dalej czy TK i TOS… To są właśnie słoiki.

  • a gdzie TOS?

    • JMC

      Szanowni Państwo – zapomnieliście o:
      WKZ, LRY, LCH, LPU, WGR.
      Dopiszcie proszę inne wcześniej nie wspomniane. Wydaje mi się, że zbierając wszystkie będzie cała baza pojazdów zarejestrowanych w PL.
      Swoją drogą – pomysł “byraczanych” wyczynów drogowych wydaje się być całkiem dobry i uzasadniony. Może uda się coś takiego uruchomić?

      • ewa

        od wkz to sie odpierdol

        • erqwe

          a dzie WuEnDe?

        • mariusz

          dokładnie 🙂

  • randy steć

    o tak najgorsze są parchy TKI,TBU czt TKN generalnie scierwojady z kielecczyzny. okrutne brudasy niegodne stolicy, tani i niesolidni robole.

    • INKA

      z której wioski pod Kielcami się Ciebie wyrzekli,że tak rodzinę obrażasz? 😛

  • najlepsze to jest to że w warszawce to prawie na każdym kroku można wejść w psie gówno, dzień w dzień wali spalinami, i okna nie można otworzyć bo śmierdzi i jest głośno ale jak ktoś się w takim syfie wychował to sobie nawet nie zdaje sprawy że nawet na wsi zabitej dechami jest lepiej niż tu

  • Antek z Krakowa

    @Ra:

    Właśnie o to chodzi! Masa wieśniactwa w centrum jest własnie!

  • Ra

    Przecież WI to warszawa centrum… ??? A czemu w rankingu??

    • fdgasd

      Bo słoiki nie znają warszawskich tablic, a wogóle to słoik stworzył ten portal. Idę po słoik z dżemem…

  • warszawiak

    a ja się śmieję z wieśniaków z Zielonej Dziury i okolic lubuskiego.
    FZ mam parę pod oknem i nie jest to fajne.
    cwaniaki i syfiarze.

    • kongresowka

      No i marne z nich słoje, bo nawet słoików z domu nie maja. Raz, że za daleko, a dwa, że tam same PRG-uchy, które porządnego wecka zrobic nie potrafią

  • WRA Lover

    do miejscowych: nie mylcie LHR z lotniskiem London Heathrow… Bo takie pomylki tlumacza niskie miejsce tej kosmicznej rejestracji… A wiele spodkow ma takie blaszki.

    • Antek z Krakowa

      Tak. WRA to dziadostwo niemiłosierne. To żaden Radom. To są wiochy pod Radomiem proszę Państwa. Czasem to ciężko nazwać ich słoikami… Świniaki to w beczkach wożą czy w szmatach zamiast weków i innych słoików.

  • WRA Lover

    to ja, znow. U WRA zauwazylem zajeb-ste systemy audio w cinkleczento dla przykladu. Systemy oparte sa na kablu miedzianym, posiadaja selektywnosc (wybor kto slyszy a kto nie) oraz przenosnosc. Nawet premium nowych audio z audi tego nie lyka. A to oparte jest na wynalazku zwanym walkman, ktory WRA zaadoptowali do celow samochodowych.

  • WRA Lover

    na pierwszym miejscu powinno byc WRA. Z zadna inna rejestracja nie widzialem takich szrotow jak WRA… kombi polonez koloru rdzawego pchany na ale krakowskiej przez kilometr a zawartosc baku stanowiaca 80% wartosci wechikulu.

    • dyrektor pospołu

      Najwiekszym hardcorem jest pojawienie się w Warszawie samochodem z CZARNYMI tablicami RDE

  • Maciek

    Calibra to jest wóz. Hymn: http://www.youtube.com/watch?v=gdpMuO66EP8

  • Antek

    Zastanawia mnie celowość umieszczania rejestracji z powiatów blisko Warszawy, gdzie można łatwo dojechać codziennie rano i to już nie są słoiki, bo niczego w słoikach nie wożą (przypuszczam) 🙂 Chodzi o WPI, WGR, czy (hehe) WI 😉 Oczywiście takich rejestracji jest więcej: WOT, WPR itd.
    Bardzo w końcu ważne jest, by trzymać się czystej definicji słoika i nie nadawać zaszczytnego tytułu każdemu.

  • marcin

    Wczoraj taki jeden słoik srebrno niebieskim HPZ uczepił się środkowego pasa i przejechał nim cały odcinek S8 z prędkością 95 km/h . Może miał luzy w zawieszeniu i musiał mieć równą odległość do band 🙂 Tyle się mówi o zjeżdżaniu na prawy !!! No ale jeśli słoiki na służbie dają taki przykład swoim cywilnym ziomkom 🙁

    • R.

      HPZ to blachy POLICYJNE !!!

  • Maciek

    Brakuje rejestracji WR! Mistrzowie lewego pasa.

  • smegma88

    WG – mistrzowie kierownicy z Garwolina!!

    • WIzard

      Od Garwolina to Ty sie odpierdol…

  • Tuż z pod Wawy

    Pracowałem z kilkoma słoikami. Na około 30 osób tylko 10 osób było z Tu z okolic. Czym wyróżniały się pracujące słoiki:
    – Robili jak to określali “elektrykę” nie posiadając podstawowej wiedzy i uprawnień. Nie byli nawet elektrykami.
    – Wygryzali miejscowych bo chcieli tylko 1200zł za 12godzin pracy i dodatkowo byli dostępni całą dobę w zamian za mieszkanie na terenie firmy.
    – Cieszyli się gdy mogli wypić wódkę z szefostwem (imprezy motywacyjne)
    – Większość pochodzili z lubelskiego i radomskiego . Kraśnik, Tomaszów Lubelski, Zwoleń i okolice Lublina.
    – W słoikach przywozili wszystko co się do nich mieściło. Kiedyś wydawało mi się iż jest to buda z kawałkiem łańcucha.
    – Co dziennie jedli to samo
    – W pracy i po pracy chodzili w tych samych ubraniach i butach.
    – Trochę u nich waliło jak w murzyńskiej chacie.
    – Jak odbierali telefon od swoich kolegów “ze wioski” to nigdy nie mówili że są w Piasecznie, Konstancinie, Pruszkowie, Milanówku, Nowym Dworze tylko zawsze w WARSZAWIE.
    Z takimi słoikami ja miałem do czynienia. Na pewno są też normalni, ale to pewnie 1/100%. Prawdziwy słoik wstydzi się swego pochodzenia i stara się go nie ujawniać, ale to słychać że kłamie.

    • Jola Wawa

      A ja pracowałam ze słoikami i obserwowałam zachowania nas – Warszawiaków. Dlaczego nie lubili słoików? Bo tym się chciało pracować, byli nauczeni obowiązków od dziecka.W pracy zawsze byli tymi lepszymi, docenianymi i takimi na których można polegać. Tylko ja lubiłam tych przyjezdnych bo ja głupich uprzedzeń nie mam. Moim znajomi z podwórka niestety nauczeni że wszystko od mamusi jest pod nosek i zero obowiązków to i w pracy im się nigdy nie chciało pracować i tylko pretensje mieli do słoików, bo był ktoś lepszy…

  • on

    M.St. Warszawa powinno stworzyć jakiś portal edukacyjny dla kierowców jeżdżących po Warszawie, o tym jakie sytuacje są niebezpieczne, jak poruszać się na złożonych skrzyżowaniach, jak reagować na oznaczenia świetle, itd.

  • mlody

    LZA rządzi w Warszawie? 🙂 Fakt, we Wrocławiu jest nas zdecydowanie mniej 🙂 Pozdrowienia od wrocławskich słoików 🙂

  • opi

    A wy, warszafiaki wielkie, macie po 35 lat i mieszkacie na 40m2 z mamusią co wam majty pierze, tatusiem, babcią, dziadziem i psem który sra na trawniki po których biegają wasze dzieci. Nie maci pojęcia o życiu, o odpowiedzialności i samodzielności. Nie wiecie pewnie nawet ile kosztuje chleb w najbliższym sklepie bo obiadki mamusia wam gotuje. I jeszcze macie czelność śmiać się z tych co słoiki przywożą. Żałośni jesteście!

  • Słoiki Skamuflowane

    Hmmm, w mojej okolicy jest cała masa skamuflowanych Słoików, ponieważ jako MANAGERWIE dostają służbowe fury na warszawskich balchach, ale jak przychodzi jakiekolwiek kilkudnipowe święta, jest baaaaardzo ciemno w ich domach. Wydawałoby się, że wyjechali na bogato na łikend, ale jak wracają, wyrzucją z furek worki ziemniakami od tatów i oczywiście słoiki. Ja wracają z roboty, za–dają po dziurach, ale jak wracaja po łikendzie to powolutku po dziurkach jadą wolniutko, zeby słoiki się nie rozjebaly.

    • Jola Wawa

      Dziwny z Ciebie człowiek! a kto ci powiedział, że jadą na wakacje. Ja też bym chciała mieć rodziców nie w mieście tylko na wsi. Miałabym gdzie uciec właśnie na weekend z tej cuchnącej Warszawy. A ciebie bieda i żal ściska bo nie masz nic innego do roboty tylko siedzieć w oknie i podglądać ich bagaże. Czy tylko ja jestem normalną Warszawianką??? bez uprzedzeń ??? Ludzie co wy piszecie???

      • MarioPenetrario

        Nie, nie tylko ty, moja żona też jest normalna. I wcale jej nie przeszkadza, że przywożę od rodziców “wałówkę”. “jak sie nie ma co sie lubi, to sie lubi co się ma” – stąd te uprzedzenie do słoików 🙂 ale to problem uprzedzonych. Pozdrawiam Fajną Warszawiankę

    • xzxz

      Człowieku lecz się bo naprawdę masz coś z tym pustym łbem !!! Taki totalny wsiur co siedzi za firanką i plotkuje… I Ty niby jesteś Warszawiakiem?

  • masi0

    niekwestionowanym zagłębiem słoików jest Tarchomin i basta 😀
    LLU, LRY, CTR, CG i ETM to tylko wstęp 🙂

  • przemek

    brakuje WWY – czyli Wyszków:D

    • masi0

      i WKZ 🙂

      • mariusz

        już ci ewa napisała, od WKZ to się odpierdolić proszę!

  • Maciek

    LLU – niekwestionowany lider
    LZA – goni, ale nie ma lekko.
    LPA – u mnie tego jest naprawdę dużo. Nie za jazdę, ale większość co widziałem, to łajzy nawet nie mają zagłówków w aucie, odrazu widać , że to są słoiki.

    • słoik Lpa

      Stary Tobie to nawet zagłówki w samochodzie by nie pomogły, u nas w ciągnikach i na furmankach nie trza takich. Ale zgadzam się że w zestawieniu brakuje Parczewiaków.

  • J.D.

    cierp a jaką rejestrację ty reprezentujesz ? Są u Ciebie na wsi jakiekolwiek rejestracje, a przepraszam na pewno są, bo ciągniki też trzeba rejestrować…

    • cierp

      Do J.D.-kołku,taką o jakiej ty możesz tylko pomarzyć:-)!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

  • cierp

    Gdzie jest LRY ?????? Najwieksze “kozaki”:-)))!!!!!!!!!!!!

  • mario

    Zdecydowanie brakuje LRY. To moj faworyt. Mozna by takze stworzyc odwrotny ranking, czyli rejestracji zagranicznych, ale zarazem kojarzacych sie jak najbardziej pozytywnie. Ja stawiam na GD i GA.

  • RaFIK 84

    BRAKUJE WWL

    • WWL

      Gościu zazdrosny jesteś bo też byś chciał mieć WWL burasie

      • Jola Wawa

        Na WWL i WPI i innych podwarszawskich blachach to raczej jeżdżą mieszczuchy, które było stać na dom z ogrodem 🙂

  • asm

    Zajebiste żarcie 🙂
    Zwłaszcza ostatnia pozycja zagryzana po kolei jak leci :-)))

    Kiełbasa zatopiona w smalcu
    Sam smalec
    Jakaś zupa
    Kiszone ogórki
    Galareta z ozorkami
    Maślaki w occie
    Kompot z truskawek
    Bimber

  • Mazur

    Ja bym dodał jeszcze NPI i NMR 🙂 mam te blaszki w swoich samochodach 😀
    I jestem słoikiem 😀

    • Jola Wawa

      fajny z Ciebie słoik 🙂 Ja jestem z Wawy i uwielbiam wszystkie słoiki 🙂 mam wielu przyjacioł przyjezdnych 🙂 to wspaniali ludzie 🙂 wychowani 🙂 mający wartości to czego nam Warszawiakom brak 🙁

      • janek

        u mnie nie ma za wielu słoików…:( wokół samo WX i WD, jestem z żoliborza oficerskiego , raz jakiś krakus parkował na pl. inwalidów (KRA to chyba podkrakowska wieś?) ale zniknął w świeta i nie wrócil do tej pory….

        • janek

          FZ, FZA – jumacze i cwaniacy z ziem odzyskanych;) wlk pozdro dla LU, LPA, LTM i całej ściany wschodniej w tym woj. lwowskiego;) najgorsza bandytka i chamstwo to podwarszawskie klimaty/powiaty czyli wołomin, pruszków, piastów itd czyli tzw “miasto” z lat 90-tych sami bandyci, kurwy i złodzieje

  • marian

    u mnie pod blokiem teraz coraz ciężej zaparkować samochód… TOP, LLU, NSZ.

  • Niestety coraz więcej słoików także w Piasecznie. Mieszkanie tanie, okupują dworzec PKP, coraz ich więcej na każdym kroku. Jedyny plus to chyba to, że w godzinach szczytu jest luźniej w 709. Przed weekendem w kursie po 7:20 z PKP, w SU18 można bylo znaleźć miejsca leżące 😀 Byłem lekko w szoku… I Puławska w sumie mało zakorkowana, a słoiki nie mogą wejść do pociągu 😀

  • marian

    Szkolna rządzi 🙂

  • Anonim

    Zalesie Dolne

    jebać hejterów:)

  • marian

    @ Piaseczniak,

    z której części Piaseczna jesteś? 🙂

    • Prawdziwy Warszawiak

      Piaseczno Wieś! Co się pcha do Wa-wy. Nie macie pracy w Piasecznie?!

  • To chyba jakiś żart z WPI, w Piasecznie i okolicach więcej mieszka rdzennych Warszawiaków z pokolenia niż w kilku dzielnicach razem licząc. Większość ucieka od zgiełku przed słoikami. Sam wynajmuję słoikom 2 mieszkania, a z całą rodziną cieszę się podwarszawskim spokojem 😛

    Pozdrawiam Słoików, czasami mogą okazać się sympatycznymi ludźmi.

  • marian

    Tylko z lulki votuja na WPI 😛

  • (L)

    brakuje WGM i TST

  • WJ oraz WZE

    Zapomnieliście o WWE oraz WSK a są częściej spotykane niż np. parczewskie LPA.

    • Anonim

      od-jeb się od LPA pieprz-ony krawacie w waciakach!! Masz coś do Parczewa? Przyjedź do nas, to Cię godnie “ugościmy”… (pewnie nawet nie wiesz gdzie dokładnie jest Parczew)

      • nick

        j ebać parczew 🙂

      • rosa

        kozaczyć to możesz sobie parchu w parczewu a jak jesteś w warszawie to morda w wiadro !!!

  • Anonim

    brakuje WWY

  • skip

    Brakuje WCI to Ciechanów

  • Procent

    brakuje LRA i LPU.

  • X

    Brakuje TKI

    • gringo

      Kogo pogieło – WPI to Piastów, graniczy bezpośrednio z Warszawą (Ursusem konkretnie), gęstość zaludnienia prawie 4.000/km^2 (2 miejsce w Polsce, Warszawa ma 6) – może jakiś słoik na WWL by się znalazł, ale WPI??????

      • skinhead77

        Ciebie też „pogieło”. WPI to Piaseczno a nie Piastów!!!

      • krisss

        Piastów ma rejestrację WPR 😉

        A moje Błonie ( WZ – powiat warszawski zachodni ) – te też słoiki ?

        Tak naprawdę to my też mamy problem ze słoikami, sporo ich przyjechał do pracy w okolicznych parkach logistycznych.

        • WD

          oczywiście , że tak .

          WPI , WPR , WOT , WM , WS , WG , WZ i inne podobne badziewia to także słoiki

          • xyz

            … zaraz po wojnie bardzo wielu rdzennych warszawiaków osiedlało się w bliskich miasteczkach leżących obok stolicy takich jak Otwock, Wołomin czy tez Pruszków, Piaseczno. Z bardzo prostego powodu. Warszawa to był stos ruin, brak mieszkań. Czy takich ludzi winno się teraz nazywać “słoikami” >? . W tamtym okresie przybyło do stolicy bardzo wielu napływowych imigrantów z prowincji. To byli bardzo różni ludzie. Odbudowywali miasto, handlowali, ale również kradli, grabili, gwałcili, pracowali w UB, czy też w milicji. Teraz ich potomkowie klasyfikują ludzi na tzw. autochtonów, jak i również oceniają “jakość” tablic rejestracyjnych ludzi którzy starają się znaleźć sposób na swoje życie. Podobnie jak robili to ich dziadkowie, ojcowie 60, 50 lat temu. To chyba taki chichot historii :).