Masz coś do powiedzenia?

Jesteś Słoikiem?

Jesteś Localesem?

Opanowałeś sztukę pisania w stopniu bardziej zaawansowanym niż podpis na liście obecności?

Chcesz się wypowiedzieć?

Rejestruj się i publikuj!

REJESTRACJA EDYTORA

PS. Chamstwu będziemy się oczywiście “przeciwstawiać siłom i godnościom osobistom”

About Tomasz Sadowski

  • Varsovia

    lluanka widać że jesteś słoikiem bo coś wyczytasz a nie masz pojęcia..wiele tych dzielnic zanim przyłączonych zostało do Warszawy oficjalnie , i tak było związanych z syrenim grodem, po przyłączeniu tych dzielnic do Warszawy i których wspomniałaś, wiele osób przeprowadziło się z ciśniętych dzielnic centralnych.

    Przybłędo nie obrażaj mieszkańców którzy przeżyli II wojnę światową w Warszawie ( okupacje, przesiedlenia, powstanie Warszawskie, wypędzenia i zniszczenie miasta) ..Warszawiacy właśnie za takich jak ty oddawali życie, za wolną Polską.
    Pamiętaj to miasto nieujarzmione, my mamy przynajmniej charakter i swoje zasady których większość słoików nie ma.

    My szanujemy rodowici szanujemy każdego słoika który szanuje te miasto, jego historię, jej mieszkańców i chce związać życie z nim a nie traktując Warszawę jako praktycznie wyłącznie sypialnie i miejsce do pracy.
    Trochę szacunku słoiku dla tego miasta i jej rodowitych.

    Niestety ale nas starych “rodaków Warszawskich” niewielu zostało, bo wojna przetrzebiła, żadne inne miasto nie było tak dotknięte taką katastrofą demograficzną jak Syreni gród”.

  • lluanka

    Wszyscy Warszawiacy,
    słabo znacie swoje miasto, oj słabo…
    A wystarczyłoby pooglądać jakieś przewodniki, bo nie wymagam czytania od Was dzieł historycznych i dowiedzieć się, kiedy Wasze dzielnice Kabaty, Bródno czy Białołęka przestały być podwarszawskimi wsiami, a stały się częścią miasta. Pewnie kilkadziesiąt lat temu Wasi dziadkowie – wieśniacy, nie myśleli, że staną się mieszkańcami stolicy… Dzisiaj Wy – prawdziwi(?!) przecież warszawiacy kpicie z innych, że wieśniacy, że pracę zarabiają, że miasto korkują… Z tego co wiem to na ogół do Warszawy ludzie przyjeżdżają dopiero studiować lub pracować… więc dziwi mnie fakt, że tak dużo w mieście szkół zawodowych, że na uczelniach wcale nie ma aż tak dużo warszawiaków… Gdzie jesteście?! Czy ukrywacie się tak, jak Ci co ukrywali się w czasie powstania warszawskiego po piwnicach i srali w gacie, a teraz tak walczą o miejsca w tramwajach, bo im się należy za udział w powstaniu? Jaki udział?!

    Daty przyłączenia dzielnic do Warszawy:
    Bemowo- 1951
    Białołęka – 1951
    Bielany- 1951
    Mokotów – 1916
    Ochota – 1916
    Grochów – 1916
    Zacisze – 1951
    Ursynów i Kabaty – 1951
    Wilanów – 1951

    Z matematyki można wywnioskować, że dużo pokoleń prawdziwych Warszawiaków w Warszawie to nie ma…

    Pozdrawiam serdecznie Wszystkich Naburmuszonych Warszawiaków ;-DDD

    • slepy

      Widac ze ci sloma z butow wystaje moj dziadek walczyl w powstaniu babcia tez a nie chowali sie po piwnicach moze twoi uslugiwali niemca bac sowieta !! Ja urodzilem sie w warszawie moje dzieci sa 5 pokoleniem wiec tak JESTEM Warszawiakiem a takie osoby jak ty powinny schowac sie do swojej chatki na wsi !!! Chesz tu mieszkac i pracowac to szanuj historie tego pieknego miasta i ludzi z tego miasta … sloma z butow jeszcze raz sloma ….

    • Synku, nie udzielaj się , jeżeli nie masz zielonego pojęcia o czym piszesz i o czym generalizujesz.
      Ja mieszkam na Starych Bielanach czyt. Żeromskiego, Marymoncka ( dawniej Żoliborz) od urodzenia i jest to dzielnica przyłączona do granic Warszawy w 1929 roku.
      Rodowitych Warszawiaków szukaj głownie w pobocznych dzielnicach. Po wojnie nastąpiła migracja mieszkańców Warszawy na nowo budowane osiedla.

  • Kaja

    Stronę słoików podsunęła mnie koleżanka z pracy, i oczywiście obie jesteśmy przyjezdnymi w Warszawie. I tak- pochodzę z małego miasta w woj. lubelskim. Przy tym nie mam wschodniego akcentu i poprawiam “tubylców” jeśli chodzi o wymowę.
    Pracuję w firmie ponad 100 osobowej. Z Warszawy jest MOŻE 10 osób /…/ To tak na wstępie. Uwielbiam Warszawę za jej ruch, pęd. Jasne- wściekam się, od czasu do czasu, na korki i chamstwo jednak częściej spotykam MIŁE całkiem obce osoby niż te wredne:-)Moim zdaniem Warszawa jest małym miastem w porównaniu do Moskwy czy Londynu, ale jak dla mnie wystarczy:) Co z tego, że większość ludzi to przyjezdni?? Spójrzcie jak wygląda stolica dwa dni przed Bożym Narodzeniem…:pustki. Praktycznie brak młodych ludzi. Zostają stare Wola, Praga, Mokotów i Żoliborz z pomykającymi w tramwajach staruszkami/…/ To miasto bez ludzi przyjezdnych jest martwe i nudne.To tak jakby wymagać żeby do Nogo Jorku nie przyjeżdżali ludzie goniący za marzeniami. Znam wielu Warszawiaków od urodzenia i zauważyłam, że Ci którym przeszkadzają przyjezdni to tacy, którzy mają kompleksy co do swojego wykształcenia. Obawiają się utraty miejsc pracy bo Ci z małych miast- ja z takiego pochodzę- są zwykle bardzo wykształceni( nie na prywatnych, ale państwowych uczelniach).
    Skąd pochodzą najbardziej znani aktorzy, ludzie biznesu i polityki? Raczej spoza stolicy/…/ Zresztą co to za durne dzielenie. Dziś mieszkam tu, za rok mogę mieszkać w Mediolanie czy Gdańsku. Chcę być tam gdzie mi dobrze i tyle. I o czym tu dyskutować?

  • admin

    Wszelkie pytania tutaj:
    https://sloiki.waw.pl/kontakt/

  • admin

    MARIAN też zatwierdzony

  • admin

    LOP! Dostałeś status redaktora, możesz pisac:-)